TA STRONA UŻYWA CIASTECZEK
Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki

Nie pokazuj więcej


BOŻE MŁYNY

mała architektura sakralna ziemi kłodzkiej

Wystawa

  • 1.1. Charakterystyka ogólna
    1. Boże Młyny” (BM i GM) – autorska, innowacyjna wystawa planszowa poświęcona kulturze ludowej i przesłaniu 220 krzyży i kapliczek ziemi kudowskiej została zrealizowana w dwu wersjach językowych (z nowego typu katalogami, prezentacjami multimedialnymi i publikacjami nt. genezy, sensu i przesłania małej architektury sakralnej; nb. w całej Kotlinie Kłodzkiej jest ponad 5 tys. obiektów MAS). Wystawa była prezentowana głównie na Dolnym Śląsku (w tym w jedynym w Polsce Muzeum Architektury we Wrocławiu, jak i w Skansenie Etnograficznym w Ochli), a poza granicami Polski w Austrii i Niemczech. Z kolei strona czeska podjęła starania na rzecz wytworzenia wystawy w kolejnej wersji językowej.

    2. Jej wernisaż odbył się w 1 V 2009 r. w kudowskiej Sali Koncertowej (posiada katalog w dwu wersjach językowych, plakaty, zwiastun, dwie recenzje naukowe i szereg cennych rekomendacji!). Do dzisiaj pozostaje unikalną w skali Polski, zarówno gdy idzie o metodę i zakres (niestety nie zaprezentowano niej obok kudowskiego łańcucha drewnianych dzwonniczek epidemicznych z poł. XIX w. również ok. 20 kudowskich krzyży powypadkowych będących kolejnym dziełem badawczym Autora).

      Warto tu zauważyć, że w Polsce mamy ok. 58 muzeów etnograficznych i ok. 55 skansenów wiejskiej zabudowy i kultury ludowej, niestety w żadnym z tych obiektów nie opracowano kompleksowo i integralnie znaczenia i przesłania przydrożnych, krzyży, kapliczek i dzwonniczek. Kapliczki są zaledwie w ok. 10 % w z liczby wymienionych placówek, i to jednostkowo – „jakby na okrasę”. Największą ich liczbę (ok. 4) posiada Muzeum Etnograficzne (Skansen etnograficzny) w Zielonej Górze z siedzibą w Ochli  (nb. jest to placówka naukowo-badawcza i oświatowa powstała w 1982 r.). Skansen etnograficzny w Ochli gościł wystawę BM w okresie 1- 31 maja 2010 r.

    1. - Od pierwszych wieków, Kościół na Wschodzie i Zachodzie kierował się zasadą „fides ex visu„ („widzenie” dzieł Bożych ma bowiem wielkie znaczenie w procesie dochodzenia do wiary i poznania Jezusa Chrystusa, a w rezultacie do pełni osobowego spotkania z Bogiem w komunii trynitarnej, niekiedy może nawet ważniejsze od posłuszeństwa słowu - zob. J 10,38), a więc „przez sztukę do Boga”. Najbardziej monumentalna z gotyckich katedr Francji, katedra w Chartres nosi przydomek „Biblii w kamieniu”. Według historyków sztuki, katedra jest duchowym manifestem sacrum, mistyki, mądrości i piękna średniowiecza.

      W konsekwencji, w każdej epoce najbardziej wzniosłe dzieła charakteryzowały się chrześcijańską inspiracją i przeznaczeniem. Po Soborze Trydenckim, Kościół z nową mocą podjął tę zasadę, w funkcji autoreformy i ewangelizacji. Powstała więc sztuka baroku (nb. sztuka była i jest misją). Do dzisiaj cieszymy się zarówno barokową architekturą bazylik, kościołów i klasztorów, jak też licznymi krzyżami kapliczkami przydrożnymi. Uczeni badający genezę powstania tych ostatnich, zauważają m.in. to, że tak jak w opactwach benedyktynów, cystersów, a nawet w układzie urbanistycznym miast centrum stanowił kościół, z żywą obecnością Jezusa Zmartwychwstałego, tak kapliczki pośród pól, dróg i zabudowań ujawniają zabieg wyprowadzenia średniowiecznych latarni (niem. Totenleuchte, Latarnia zmarłych) istniejących na przykościelnych cmentarzach (symboli obecności Jezusa Zmartwychwstałego – światłości świata, por. J 8,12) w przestrzeń codziennej pracy, komunikacji i zamieszkania (zob. m.in. Z. Trześniowski, Boże latarnie. Kapliczki i krzyże w Łańcucie i okolicy, Wyd. Edytorial 2014).

      W efekcie krzyże i kapliczki przydrożne uzewnętrzniają zarówno pobożność ludu i wysoką kulturę duszy, jak i ludową sztukę (nb. nasycona nimi ziemia kłodzka stanowiła na Śląsku jedyny w swoim rodzaju „kącik Pana Boga” i miała przydomek „Kraina Pana Boga i Maryi”). Sztuka ludowa ostatnia, podobnie jak i sztuka w ogóle oraz kultura wysoka, nie jest pozbawiona przymierza pomiędzy Ewangelią i sztuką, które istniało od zawsze. Nic dziwnego, że krzyże i kapliczki przydrożne obok zróżnicowanych aspektów funkcjonalnych, stanowią niezwykle cenne znaki sacrum, zaproszenie do zatrzymania się i modlitwy, ale są też niezwykle ważnym wezwaniem do pogłębionego i bardziej świadomego wniknięcia w tajemnicę Boga Wcielonego, jak i w tajemnicę człowieka, którego nie sposób zrozumieć bez Chrystusa (zob. św. Jan Paweł II).

      Po dekadach negowania, pomijania i celowego ignorowania kulturotwórczej funkcji religii (marksistowski slogan: „opium dla ludu”) i ludowej pobożności, przez polskich naukowców (nie tylko filozofów, historyków sztuki, etnografów, socjologów…) owładniętych marksizmem i neomarksizmem, Autor Wystawy dokonał nie tylko pełnej i nowatorskiej inwentaryzacji małej architektury sakralnej na ziemi kudowskiej, ale też po raz pierwszy podjął znaczący trud ukazania głębokiego wymiaru duchowego i religijnego tego typu sztuki ludowej. Twórca „Bożych Młynów” wypracował też innowacyjny – integralny sposób prezentowania znaczenia i przesłania krzyży i kapliczek przydrożnych – kulturowych pereł  polskiego i europejskiego krajobrazu. W konsekwencji, integralne ujęcie przesłania tego typu dzieł, wymaga obok zaakcentowania duchowości, także integrującego powiązania fotografii, diagramów i słowa, traktowanych w sposób jednorodny.  Jest oczywistym, że tego typu wystawa jest trudna w realizacji (wymaga m.in. interdyscyplinarnej wiedzy i sprawnego posługiwania się „montażem” skojarzeniowym…), ale jest szczególnie komunikatywna – sugestywna, zachwyca głębią ducha, kulturą duszy, szczytami odkrytego człowieczeństwa i estetyką (bowiem piękno jest twarzą prawdy, C. K. Norwid).

      Wielopłaszyznową kompozycję omawianej wystawy, w doskonały sposób dostrzegł i lapidarnie opisał Kurator  Wystawy BM Marek Stadnicki (historyk sztuki z wykształcenia i profesji, autor wielu cennych publikacji). Przedstawiając swoje rozterki przed objęciem tej funkcji napisał m.in.: moje „dylematy wynikały przede wszystkim z obawy, czy aby zdołam – choć w części – dosięgnąć poziomów, które Ksiądz Profesor wypracował w swym dziele. Celowo piszę ‘poziomy’ w liczbie mnogiej, ponieważ wystawa prezentuje kilka płaszczyzn od semantycznej do duchowej, które w całości dają nam obraz wysiłku i tytanicznej wręcz pracy jednego człowieka w owej fenomenalnej ekspozycji. Cóż jest tak wielkiego – można byłoby naiwnie zapytać – w zdjęciach zestawionych z mapkami, wykresami i tekstem? Można by zadać to pytanie pod jednym warunkiem, którym byłoby całkowite oderwanie pytającego od historii i rzeczywistości” (zob. Tenże, „ Boże Młyny” ks. prof. Tadeusza Fitycha, „Niedziela” (2009) nr 22 z 31 V 2009 r.).

    2. - W 2011 r. została wyróżniona przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej (nb. zaliczono ją do 20-tu najbardziej dojrzałych projektów spośród 10 tys. zrealizowanych). W latach 2009-2018 wystawa w wersji pilotażowej, a następnie w dwu edycjach planszowych BM i GM miała 45 stacji czasowych w Polsce, Austrii i Niemczech (obok katalogów nowego typu, towarzyszyły jej konferencje i warsztaty edukacyjne, promowała ziemię kłodzką, polską naukę i  nasz kraj poza granicami ojczyzny.

    3. - Od 20 VI 2014  do 22 I 2019 r. pilotażowa wersja BM była nieodpłatnie prezentowana w Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego w Kudowie-Zdroju, Pstrążnej (po czym nastąpił akt darowizny) i od stycznia 2019 r. stanowi w tej placówce ekspozycję stałą. W okresie lata i jesieni 2020 r. wystawa planszowa BM była eksponowana w kompleksie monumentalnego pałacu Marianny Orańskiej – perły architektury Dolnego Śląska w Kamieńcu Ząbkowickim (tuż obok byłego opactwa cystersów).

    4. - Do jesieni 2020 r. wystawę BM i GM na ponad d 45 jej stacjach i ekspozycjach stałych obejrzało ponad 160 tys. osób.

    5. - Praca naukowowo-wystawiennicza i popularyzacja kultury ziemi kłodzkiej oraz jej wybitnych przedstawicieli doczekała się wyróżnienia Autora BM I GM - ks. prof. Tadeusz Fitycha także i w Polsce m.in. Odznaką Za Zasługi dla Kultury Dolnego Śląska (2017), jak też odznaczenia przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2019).

     

    Próba bilansu za okres 2009-2018
  • 1.1.1 Geneza i patronat BM
    A – GENEZA

    Na genezę wystawy BM składają się najmniej  pięć kategorii i faktów: 1 - świadomość priorytetu tożsamości i kulturowego dziedzictwa w życiu młodej diecezji świdnickiej (w tym wyjątkowo bogatego regionu ziemi kłodzkiej), związana z zamieszkaniem Autora w Kudowie-Zdroju; 2 – postrzeganie kulturotwórczej roli dojrzałej wiary, a zwłaszcza Kościoła katolickiego; 3 –świadomość i poczucie misji naukowca w zakresie posługi myślenia; 4 – prośba przedstawicieli władz lokalnych Kudowy-Zdroju, aby z racji uroczystego otwarcia „sezonu turystyczno-pielgrzymkowego 2009” przygotować wystawę nt. przesłania krzyży i kapliczek przydrożnych tak często spotykanych na sudeckich szlakach i drogach pielgrzymkowych, a wreszcie 5 – znana na pograniczu kudowskim uwaga ks. prof. Fitycha (cenionego specjalisty w zakresie dyplomacji watykańskiej) poświęcana znaczeniu i wymowie sacrum w malowniczym krajobrazie ziemi kłodzkiej oraz pasja na rzecz nowoczesnej inwentaryzacji i ratowaniu przydrożnych krzyży i kapliczek.

     

    W jednym z udzielonych wywiadów Autor BM  - ks. prof. Tadeusz Fitych powiedział m.in.: „Do systematycznych, benedyktyńskich badań nad wybitnymi osobami i zrealizowanymi chrześcijanami  oraz przesłaniem małej architektury sakralnej ziemi kłodzkiej inspirowały mnie m.in. słowa Jana Pawła II: „Wiara poszukuje zrozumienia, wiara potrzebuje kultury i kulturę tworzy, [ona] żyje w przestrzeni kultury” (kazanie na Błoniach krakowskich 8 VI 1997 r.). /…/ Ponadto w związku z faktem realizowania na Dolnym Śląsku kolejnych wernisaży mej autorskiej wystawy „Boże Młyny” oraz licznych wykładów i warsztatów poświęconych przesłaniu małej architektury sakralnej Ziemi Kłodzkiej, Ksiądz prof. dr hab. Helmut Juros SDS (UKSW Warszawa), wybitny polski uczony i uczeń Jana Pawła II, wraz z wyrazami uznania przesłał mi niezwykle lapidarną, przyjacielską, ale jakże ważką prośbę, a dla naszych Czytelników użyteczną syntezę ziemi kłodzkiej: ”To, że mieszkasz w Hrabstwie Kłodzkim jest geopolitycznie zobowiązujące na polu nauki, kultury, religii. Twoja Ziemia Kłodzka nie jest tylko Gottes Acker = Bożą Rolą, lecz także przedstawia - jak donosisz – „Boże Młyny”. W jakim sensie? Dla mnie była ona od dzieciństwa cudowną katedrą, syntezą katedry chrześcijańskiej Europy. Nie pozwól, by stała się tylko ruiną chlubnej przeszłości!”. To bardzo konkretne i jednoznaczne życzenie ks. prof. zw. Helmuta Jurosa SDS, jak też szereg niezwykle odkrywczych sformułowań ks. prof. Josepha Wittiga o pięknie i duchowym bogactwie ziemi kłodzkiej, stanowią dla mnie szczególnego typu testament. Życie, dorobek i naukowa pasja przywołanych tu wybitnych uczonych dopingują mnie do podejmowania kolejnych prac badawczych”.

     

    Ponadto  prace naukowe i wystawiennicze ks. prof. Fitycha odsłaniają jego pasję i jego misję. Natomiast pełniej ich znaczenie odsłaniają ważkie słowa św. Jana Pawła II, które wypowiedział podczas przemówienia wygłoszonego 8 czerwca 1997 r. w Krakowie, z okazji 600-lecia Wydziału Teologicznego UJ: „Niewiele jest rzeczy równie ważnych w życiu człowieka i społeczeństwa tak, jak posługa myślenia. Posługa myślenia, o której mówię, to w swej istocie nic innego jak służba prawdzie w wymiarze społecznym. Każdy intelektualista, bez względu na przekonania, jest powołany do tego, by kierując się tym wzniosłym i trudnym ideałem, spełniał funkcję sumienia krytycznego wobec wszystkiego, co człowieczeństwu zagraża lub je pomniejsza”.

     

    B – PATRONAT

    Patronat honorowy i medialny sygnalizuje plakat wystawy BM. Natomiast partnerzy wystawy BM 2009 to:

     

  • 1.2.1 Inauguracja 1 V 2009 - Plakat, zwiastun, zaproszenia, plan BM, album
  • 1.2.2 Inauguracja 1 V 2009 - Przed otwarciem - galeria zdjęć
  • 1.2.3 Inauguracja 1 V 2009 - Wernisaż
  • 1.2.4 Inauguracja 1 V 2009 - Prasa
  • 1.3.1 Terminarze ekspozycji - Ekspozycje czasowe
    Wystawa odwiedziła:
    • 1.5.2009 - 2.6.2009 - Kudowa-Zdrój
      Sala Koncertowa w Parku Zdrojowym - 22 000 odwiedzin
    • 4.6.2009 - 31.7.2009 - Krzeszów
      Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej - 10 000 odwiedzin
    • 1.8.2009 - 2.9.2009 - Kamienna Góra
      Muzeum Tkactwa Dolnośląskiego - 314 odwiedzin
    • 4.9.2009 - 1.10.2009 - Świdnica
      Katedra [otwarcie 25.09.2009, godzina 18:30] - 1 800 odwiedzin
    • 2.10.2009 - 20.10.2009 - Ząbkowice Śląskie
      Kościół parafialny p.w. św. Anny [otwarcie 06.10.2009, godzina: 17:00] - 1 000 odwiedzin
    • 23.10.2009 - 14.11.2009 - Nowa Ruda
      Biblioteka Miejska [otwarcie 23.10.2009, godzina 17:00] - 120 odwiedzin
    • 15.11.2009 - 5.12.2009 - Bielawa
      Kościół par. p.w. Wniebowzięcia NMP [otwarcie 15.11 ok. 18:45] - 3 500 odwiedzin
    • 6.12.2009 - 30.12.2009 - Pieszyce - 1 700 odwiedzin
    • 8.1.2010 - 31.1.2010 - Jedlina-Zdrój - 1 100 odwiedzin
    • 1.2.2010 - 11.3.2010 - Świdnica
      Muzeum Dawnego Kupiectwa - 550 odwiedzin
    • 12.3.2010 - 2.4.2010 - Wałbrzych
      Kościół parafialny Świętych Aniołów Stróżów - 1 650 odwiedzin
    • 18.3.2010 - 18.4.2010 - Wrocław
      Ośrodku Kultury Katolickiej Rotunda p.w. św. Franciszka Franciszka - dolna kondygnacja kościoła parafialnego św. Franciszka z Asyżu - 1 050 odwiedzin
    • 3.4.2010 - 28.4.2010 - Jelenia Góra
      Książnica Karkonoska - 500 odwiedzin
    • 15.4.2010 - 12.5.2010 - Łomnica (wersja PL)
      Dominium Łomnica - 300 odwiedzin
    • 24.4.2010 - 12.5.2010 - Łomnica (wersja DE)
      Dominium Łomnica - 300 odwiedzin
    • 1.5.2010 - 31.5.2010 - Zielona Góra
      Muzeum Etnograficzne z siedzibą w Ochli - 850 odwiedzin
    • 13.5.2010 - 19.5.2010 - Krzyżowa - 180 odwiedzin
    • 20.5.2010 - 31.7.2010 - Łomnica (wersja PL)
      Dominium Łomnica - 650 odwiedzin
    • 20.5.2010 - 31.7.2010 - Łomnica (wersja DE)
      Dominium Łomnica - 650 odwiedzin
    • 1.6.2010 - 30.6.2010 - Nowa Sól
      MUZEUM MIEJSKIE - 400 odwiedzin
    • 1.7.2010 - 15.10.2010 - Nowa Sól
      Muzeum Miejskie
    • 31.8.2010 - 10.9.2010 - Zwettl (wersja DE)
      cysterskie opactwo Zwettl - 700 odwiedzin
    • 10.9.2010 - 23.9.2010 - Allentsgschwendt (wersja DE) - 140 odwiedzin
    • 23.9.2010 - 28.9.2010 - Großreinprechts (wersja DE) - 60 odwiedzin
    • 12.10.2010 - 12.11.2010 - Kłodzko
      Kaplica parafii Podwyższenia Krzyża Świętego - 750 odwiedzin
    • 16.10.2010 - 16.11.2010 - Żagań
      Centrum Kultury - 162 odwiedzin
    • 12.11.2010 - 5.12.2010 - Wałbrzych Podzamcze
      Parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła - 550 odwiedzin
    • 17.11.2010 - 17.12.2010 - Dzierżoniów
      Dzierżoniowski Ośrodek Kultury - 80 odwiedzin
    • 4.12.2010 - 15.1.2011 - Jelenia Góra
      Muzeum Miejskie "Dom Gerharta Hauptmanna" - 536 odwiedzin
    • 20.12.2010 - 22.1.2011 - Bobolice - 600 odwiedzin
    • 15.1.2011 - 19.2.2011 - Strzegom
      Parafia Rzymskokatolicka Najświętszego Zbawiciela Świata i Matki Boskiej Szkaplerznej z Góry Karmel - 2 500 odwiedzin
    • 22.1.2011 - 24.1.2011 - Ząbkowice Śląskie
      Parafia św. Jadwigi - 900 odwiedzin
    • 31.1.2011 - 12.3.2011 - Lubin
      Galeria "Zamkowa" - 912 odwiedzin
    • 21.2.2011 - 19.3.2011 - Świebodzice
      kościół p.w. św. Alberta Chmielowskiego - 2 500 odwiedzin
    • 21.3.2011 - 28.3.2011 - Radków
      kościół parafialny pw. Św. Doroty - 850 odwiedzin
    • 28.3.2011 - 10.4.2011 - Słupiec
      kościół parafialny św. Katarzyny Aleksandryjskiej - 2 600 odwiedzin
    • 13.4.2011 - 27.4.2011 - Wrocław
      Galeria Pod Plafonem, Rynek - 1 100 odwiedzin
    • 28.4.2011 - 17.5.2011 - Świebodzice
      Miejski Dom Kultury - 500 odwiedzin
    • 21.5.2011 - 27.6.2011 - Lubin
      Parafia Rzymskokatolicka św. Maksymiliana Kolbego - 3 500 odwiedzin
    • 7.6.2011 - 30.6.2011 - Lądek-Zdrój
      Galeria Muzealna im. Michała Klahra Starszego - 120 odwiedzin
    • 30.6.2011 - 11.9.2011 - Muzeum Architektury
      Wrocław - 2 500 odwiedzin
    • 12.6.2012 - 6.7.2012 - Kłodzko
      Aula Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 1 - 50 odwiedzin
    • 31.10.2012 - 24.2.2013 - Zamek Krobnitz - 1 500 odwiedzin
    • 20.6.2014 - 31.12.2016 - Kudowa-Zdrój
      Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego - 44 880 odwiedzin
    • 16.6.2020 - 31.10.2020 - Kamieniec Ząbkowicki
      Kompleks kamienieckiego pałacu - 5 000 odwiedzin
  • 1.3.2 Terminarze ekspozycji - Ekspozycje stałe

    Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego (Skansen) w Kudowie-Zdroju Pstrążnej

    Od 22 Lutego 2019 r. (uprzednio do 20 czerwca 2014 r. jako czasowa) w Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego (Skansen) w Kudowie-Zdroju Pstrążnej


    Więcej:

    Wambierzyce – Sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin

    W przygotowaniu jest kolejna stała ekspozycja, tym razem obu wersji (tzn. planszowej wystawy BM i GM) w Sanktuarium MB Królowej Rodzin w Wambierzycach. W Śląskiej Jerozolimie - perle architektury sakralnej, będącej sanktuarium trzech narodów: Polaków, Czechów i Niemców, jak w soczewce skupiały się trakty i ścieżki pielgrzymie. Obecnie do Wambierzyckiej Królowej Rodzin wiodą kolejne - nowe szlaki: św. Jana Pawła lI i bł. ks. Gerharda Hirschfeldera (zob. m.in. T. Fitych, Przygotowując vademecum szlaku bł. ks. Gerharda Hirschfeldera, “ZK” (2015) nr 248, s. 17-22).


    Więcej:
  • 1.3.3 Terminarze ekspozycji - Galeria
  • 1.4 Plansze wystawy BM


    Tablice wystawy do pobrania:

    1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28

Przesłanie wystawy

  • 2.1. Przesłanie wystawy BM i GM - fenomen kulturowy, znaczenie i aktualność krzyży i kapliczek przydrożnych

                    Krzyże tak często postrzegane w polskim krajobrazie stanowią żywe i piękne świadectwo wpisania symbolu Zbawienia w dzieje narodu polskiego. Jak nasza ojczyzna długa i szeroka, Krzyż Chrystusa przypomina Polakom o ich ponadtysiącletniej chrześcijańskiej tradycji i stanowi niezastąpiony drogowskaz moralny na kolejne milenium. Dobitnie świadczy to o tym, jak bardzo znak Chrystusowego Zbawienia wrósł w krajobraz Polski – towarzyszył m.in. udającym się do pracy, wyruszającym w podróż, był znakiem pokuty i zadośćuczynienia, wyrazem dziękczynienia i prośby. Liczne krzyże wznoszone w miastach i na wsiach, wśród pól i w lasach, przy drogach i domostwach, na cmentarzach i w wielu innych miejscach, mówią nam – współczesnemu światu wyzwalanemu z Dekalogu, że przez całe wieki ludzie nie tylko mieli swych mieszkaniach ”kąciki modlitwy i skupienia”, a ponadto chcieli swoje miejsca pracy i zamieszkania naznaczyć obecnością Boga.

                    Ks. prof. Waldemar Chrostowski, we wstępie do książki A. Bujaka i L. Sosnowskiego - „Krzyż polski. Krajobraz i sacrum” napisał: "Uznanie Boga i wyznawanie Go nigdy nie jest prywatną sprawą człowieka, nie pozwala się zamknąć jedynie we wnętrzu ani zredukować do tego, co wyznacza granice prywatności. Wyznawanie Boga jest sprawą osobistą człowieka, z czego wniosek, że gdy dokonałem wyboru Boga, jestem zobowiązany, by dawać Mu bezkompromisowe świadectwo. […] Wprawdzie to, co najważniejsze, dokonuje się w sumieniach ludzi, pobudzając ich do refleksji i opamiętania, lecz znajduje też odzwierciedlenie i potwierdzenie w naszym otoczeniu, nie omijając krajobrazu tworzącego kontekst naszego bytowania. Otoczenie osób, które wierzą w Boga i mężnie Go wyznają, wygląda inaczej, bo jest obficie karmione owocami ich wiary i pobożności. Wierzący w Boga potrzebują widzialnych znaków, nie tylko po to, by wyrazić siebie, lecz także, by swą wiarę karmić i umacniać." Zob. tamże, Biały Kruk Kraków 2011).

                    Nie może więc nas dziwić, że prof. Leszek Kołakowski - wybitny marksista -  autentycznie poszukujący prawdy, w końcowej fazie swego życia (m.in. w Oksfordzie, rozwijał filozofię kultury i etyki, poszukiwał „obecności sacrum lub Boga ukrytego”, śledził dzieje zmagań człowieka z Bogiem), w wywiadzie dla „Dziennika”  mówiąc o kryzysie chrześcijaństwa stwierdził: „Absolutnie nie wierzę w śmierć wiary religijnej i Kościoła. Jestem przekonany, że wiara należy do fundamentów naszego istnienia, religia nie może zaginąć”. Z kolei pytany o nadzieję dla niewierzących powiedział: „Myślę, że niewierzący muszą uznać - chociaż na ogół tego uznać nie chcą - że my wszyscy jesteśmy nieudacznikami i ludźmi przegranymi. Wiara, że jest się w pewnych warunkach człowiekiem sukcesu, jest próżna i złudna”(zob. B Łoziński, Kołakowski: Religia nie zginie, „Dziennik” z 21 marca 2008 r.). Co więcej, był zainteresowany wyznaczeniem jasnych wzorców moralnych bycia i coraz bardziej pełnego stawania się człowiekiem. Nic też dziwnego, że nie tylko akceptował personalizm Karola Wojtyły, ale zarazem na płaszczyźnie teoretycznej mocno wspierał moralne nauczanie św. Jana Pawła II w środowisku zachodnim (zwłaszcza przesłanie encyklik Veritatis splendor, Evangelium vitae oraz Fides et ratio).

     

                    Kapliczki w oczach uczonych

                    W okresie powojennym - w Dolnej Austrii - genezą kapliczek przydrożnych (także krzyży powypadkowych) inwentaryzacją, typologią, obrzędowością i ich przesłaniem, zajmowali się zwłaszcza naukowcy austriaccy, i to w postaci rozpraw doktorskich  i habilitacyjnych (m.in. Franz Hula, Die Totenleuchten und Bildstöcke Österreichs, Wien1948; Emil Schneeweis, Bildstöcke in Niederösterreich, Wien 1981). Tak licznie obecne, w śląskim i polskim krajobrazie kapliczki przydrożne (wyjątkowo cenny - gigantyczny ogród sakralny), są nie tylko przedmiotem zainteresowania etnografów, historyków pobożności i badaczy kultury. One stanowią przede wszystkim znak dojrzałości wiary i kultury duchowej minionych pokoleń. Dlatego warto, i wręcz należy, w powadze ducha przystanąć przy każdej mijanej kapliczce, przyjrzeć się każdej figurze i dotknąć krzyża dłonią oraz głębią swej duszy. Co więcej, są to nie tylko pomniki kultury sakralnej, dominujących duchowości Jezusa Chrystusa, Matki Bożej («cała piękna»: Jej wizerunek przedstawiali w swych dziełach niezliczeni artyści, a wielki Dante ogląda Ją w chwale Raju jako «piękność, co była rozkoszą dla oczu świętych onych rzesz bez końca») i patronów, ale też świadkowie dziejów, wiary i pobożności ludowej. Przypominają biblijną prawdę, że moc rodzi się w słabości. Stanowią zaproszenie do podjęcia duchowej walki. Wygrywanie duchowych walk i urzeczywistnianie pełni człowieczeństwa na „Boży obraz i podobieństwo” jest owocem zawierzenia i współpracy człowieka z Bożą łaską.

                    Krzyże i kapliczki przydrożne są nie tylko „perłami polskiego krajobrazu„ (prof. W. Zin; dr T. Seweryn; nb. niektóre są prawdziwymi dziełami sztuki), ale równocześnie są wyrazem per excellence najgłębszej prawdy i piękna, oraz miejscami zadumy i refleksji na ludzkich drogach wiodących ku szczytom człowieczeństwa. W rzeczywistości autentyczna trynitarna miłość jest pragnieniem dobra, piękna i prawdy – szukaniem Boga żywego oraz uzewnętrznieniem osobowej komunii, przyjaźni i solidarności. Nic dziwnego, iż Tadeusz Seweryn napisał w swej monografii - albumie: „są to więc - rozsiane w krajobrazie polskim - modlitwy ludu polskiego rzezane w drzewie lub kute w kamieniu: materializacja uniesienia serc pobożnych". Największy z Polaków głosił: „Piękno zbawi świat. Piękno pochodzi od Boga, toteż potrzebne jest przymierze Ewangelii i sztuki”.

                    Piękno, dobro, prawda to warunek dzieła sztuki. Bez integralnej realizacji triady nie może być mowy o tworzeniu dzieła. Sztuka – zwłaszcza gdy ma odniesienie do rzeczywistości religijnej - ma wielkie znaczenie, jest posłannictwem. Twórca tak pojmowanej sztuki jest namaszczony przez Boga. Sztuka sakralna wielkich mistrzów, jak i twórców ludowych to zarazem jedynego tego rodzaju “kulturowy stalagmit” lub “wypalarka DVD”, która jak sejsmograf w czuły sposób rejestruje na płótnie, w drzewie i w kamieniu, wielowiekowy proces rodzenia się osób i wspólnot chrześcijańskich do coraz to bardziej nowego, świadomego i pogłębionego (tzn. mistycznego) życia wewnętrznego oraz kultury personalistycznej. W efekcie sztuka sakralna, to umiejętne połączenie m.in. dwóch funkcji: ozdoby i treści. Ozdoba lub dekoracja wywodzi się od łacińskiego ‘decorum’ - (w języku pol. - przyzwoitość, powaga; z tego wypływa m.in ‘zasada decorum’, tzn.  zasada zgodności treści z formą; odpowiedniości formy do treści: w sztuce, literaturze, teatrze...), stąd też np. już malarstwo katakumb stanie się dla nas bardziej zrozumiałe, gdyż decorum nie oznacza tylko czegoś co zdobi, ale coś, co się godzi umieścić lub wykonać na danym świętym miejscu.

                    Druga funkcja sztuki sakralnej, tzn. funkcja treści - orędzia, przesłania. Jest ona nie mniej ważna jak funkcja zdobienia. Polega na wprowadzeniu “zaszyfrowanych” treści architektoniczno-ikonologicznych-etycznych, które w naturalny dla siebie sposób z łatwością odczytuje lud Boży, modlący się w przestrzeni obiektów sakralnych swej epoki, a tak o tym pisze grecki filozof Platon: «Potęga Dobra schroniła się w naturze Piękna» (Filebo z ok. 350 r p.n.Ch). W konsekwencji mamy pełne prawo, aby za Tadeuszem Sewerynem twierdzić, że każda katedra, każdy kościół, dzwonniczka, krzyż i kapliczka, to nie tylko bezcenna biblioteka (jak katedra w Chartres), ciągle aktualna księga, ale wielki hymn uwielbienia Boga w drewnie i kamieniu wyśpiewany. Autentyczna sztuka, ale też dzieła ludowych twórców, o których tu mowa, przyczyniają się do upowszechnienia prawdziwego piękna. Jest ono niejako echem obecności Ducha Bożego i dzięki temu przekształca materię i otwiera ludzkie umysły na rzeczywistość wieczną – pełnię komunii trynitarnej i prowadzi ku szczytom człowieczeństwa. Sztuka i jej dzieła, także w wydaniu ludowych artystów, może się stać źródłem ewangelicznego entuzjazmu «do pracy», o którym mówi wielki polski poeta Cyprian Norwid: «(...) Bo piękno na to jest, by zachwycało // Do pracy - praca, by się zmartwych-wstało»(Promethidion, 1851). Jak pisał św. Jan Paweł II do Artystów „Tego entuzjazmu potrzebują ludzie współcześni i jutrzejsi, ażeby podejmować i przezwyciężać wielkie wyzwania jawiące się już na widnokręgu. Dzięki niemu ludzkość po każdym upadku będzie mogła wciąż dźwigać się i zmartwychwstawać. W tym właśnie sensie powiedziano z proroczą intuicją, że «piękno zbawi świat» (F. Dostojewski, Idiota, cz. III, rozdz. V). Zadaniem każdego człowieka,[ a wierzącego w sposób szczególny], jest być twórcą własnego życia: człowiek ma uczynić z niego arcydzieło sztuki”( zob. List do Artystów, 1999 r.).

                    W tym miejscu wypada nam stwierdzić że, wystawa BM i GM – jako pierwsza w Polsce - w tak nowoczesny i nowatorski oraz interdyscyplinarny sposób inwentaryzuje, rozszyfrowuje te cenne znaki wiary i pamięci - kapliczki, nisze, krzyże i figury przydrożne, a także w innowacyjny sposób  prezentuje, popularyzuje i edukuje do relacji z sacrum. Zwraca uwagę zarówno na duchowość, genezę tego typu obiektów (średniowieczne latarnie zmarłych ze świateł dla zmarłych na terenie cmentarza, stawały się tak w przestrzeni rolniczego we wsiach i  miastach nośnikiem przesłania, że Jezus Chrystus – to jedyny Zbawiciel i Światłość Świata) i motywy z jakich powstawały, jak też na ich rodzaje i typy  - w tym „leśne sanktuaria”, „leśne ikonostasy” (mocowanie dewocjonalnych obrazów do drzew było powszechne w Austrii już w średniowieczu, a pierwsze figuratywne świadectwa kamiennych rzeźb pochodzą z XIV w.), „ogrody sakralne”, znaczenie i symbolika otaczającej zieleni, itd. W końcu wystawa BM, a jeszcze większym stopniu związane  z nią autorskie projekty badawcze ukazują krzyże i kapliczki przydrożne jako wyjątkowy wyraz sacrum - charakterystyczny rys polskiego krajobrazu oraz polskiej, ludowej i szczerej religijności, a także cenne dziedzictwo kulturowe.

     

                    Motywy wznoszenia kapliczek

                    W judaizmie, jak pisze ks. prof. Waldemar Chrostowski, „wydarzenia historii świeckiej stawały się więc integralną częścią historii świętej, czyli monoteistycznej teologii dziejów ujmowanych w trzech wymiarach: przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Tak tworzyła się pamięć, indywidualna oraz zbiorowa, scalająca społeczność ludzi, którzy przyjmowali wspólne doświadczenia religijne jako własne, a także odwrotnie - swoje przeżywanie Boga i Jego działania komunikowali innym, oczekując, że będzie to kolejny element zbiorowej pamięci (zob. Judaizm jako religia Księgi, „Życie Duchowe” (51(2007) lato). Również i w czasach nowożytnych życie codzienne dawnych mieszkańców – i to nie tylko ziemi kłodzkiej - bardzo silnie związane było z życiem religijnym. Na co dzień, normy ich postępowania wyznaczały nie tylko normy prawne, ale także zwyczajowe, związane z rokiem liturgicznym i nawiązujące do kultury monastycznej. Także i zwyczaj stawał się niekiedy prawem. Istotnym dla danej społeczności stawało się przeżycie religijne osób wysoko cenionych i w pełni zaakceptowanych w danej miejscowości (niemalże jak cadyków pośród chasydów).

                    Wpisane w polski krajobraz, przydrożne krzyże i kapliczki, są świadkami żywej wiary i pobożności lokalnych społeczności. Stawiano je od niepamiętnych czasów i z różnych powodów. W znaczącej liczbie istnieją przy szlakach i dróżkach wiodących do najpopularniejszych miejsc pielgrzymkowych w Europie, na Śląsku i w wielu regionach Polski. Każda przydrożna kapliczka, każdy krzyż stojący przy leśnej ścieżce, wśród łąk czy na uboczu ma swoją unikalną historię. Najważniejszą i jasną dla wszystkich intencją wznoszenia przydrożnych krzyży i kapliczek było oddawanie czci Trójjedynemu Bogu Miłości, Matce Bożej, świętym patronom oraz zaproszenie wierzących do modlitwy. Nb. zbliżoną funkcję odgrywały wówczas także i dzwonniczki. Jednym słowem przydomowe i przydrożne kapliczki na swój sposób - stanowiły miniaturowe, katolickie „odpowiedniki” smukłych minaretów, z których  muzułmański duchowny meczetu – muezin, 5 razy dziennie i zawsze o tych samych porach, nawołuje - poprzez  śpiew tzw. ezan - wiernych na modlitwę (słowa: „Modlitwa jest lepsza niż spanie” śpiewa tylko w ezanie porannym, zwanym fajr). Dzwonniczki oraz krzyże i kapliczki przydrożne, z jednej strony były ewangelicznymi drogowskazami i „lustrami” pozwalającymi zweryfikować stan sumienia i katolickiej tożsamości: „Jesteście światłością w Panu postępujcie jak dzieci światłości. Owocem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. Wy jesteście światłem świata. Niech świeci wasze światło przed ludźmi” (responsorium brewiarzowe, por. Ef 5, 8-9; Mt 5, 14. 16). Z drugiej ustawicznie „zapraszały do ufnej modlitwy m.in. o ustanie wojen, wznosiły i jednoczyły dusze wiernych przeciw żywiołom i „morowemu powietrzu", przeciw szatanowi i demonom, przeciw złodziejom i żyjącym wbrew Dekalogowi, ale ku czci Największej Ukrzyżowanej Miłości, ku zbudowaniu i obronie tożsamości (pamięci) potomnych. To przy nich, w przydomowych lub leśnych „oratoriach”, Trójjedyny Bóg Miłość udzielał i udziela zawsze tego światła, które wskazuje drogę do życia wiecznego – nieprzemijającej komunii trynitarnej w Domu Boga Ojca. W konsekwencji, perły naszego krajobrazu – krzyże, kapliczki i dzwonniczki przydrożne to - nie do przecenienia - znaki sacrum, miejsca, które poruszają wszystkie struny duszy. Chciałoby się przy nich często być oraz trwać w skupieniu, modlitwie i zamyśleniu.

                    Niezwykle ważkie słowa o znaczeniu modlitwy, po Jezusie (który w modlitwie Ojcze Nas ofiarował nam swoją relację z Bogiem Ojcem), wypowiadali liczni zakonodawcy (św. Benedykt OSB – „módl się i pracuj”), święci, hierarchowie, prezbiterzy i mistycy, a zakony kontemplacyjne są „perłami Kościola”.. Św. o. Stanisław Papczyński  (*1631 +1701) – zakonnik, kaznodzieja, początkowo pijar, a następnie założyciel i pierwszy przełożony generalny Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Historycy Kościoła widzą w nim jedną z najwybitniejszych postaci XVII w. w Polsce. Był pisarzem, teologiem, patriotą, mówcą, propagatorem sprawiedliwości społecznej oraz duchowości świeckich w Kościele. Nazywano go: prorokiem Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej, ojcem ubogich i orędownikiem zmarłych. Jest założycielem Zgromadzenia Księży Marianów – pierwszego męskiego zakonu założonego przez Polaka na ziemiach polskich. O. Papczyński z prorocką mocą nauczał: „Dusze, oddające się gorliwej modlitwie, mogą w jednym momencie więcej pomóc całemu Kościołowi, niż wszyscy kaznodzieje kazaniami, doktorzy wykładami, spowiednicy szafarstwem sakramentu pokuty. Mogą przywrócić umarłych do życia, złych skłonić do poprawy, mogą zniszczyć całe armie, odwrócić głód, oddalić zarazę, wszystko zdziałać – wsparci podczas modlitwy dwoma ramionami: wiarą i miłością.”

                    Wyniesiony do chwały ołtarzy bł. ks. Alojzy Andricki (*02 VII 1914 Radibor 03 II 1943 Dachau), serbołużycki ksiądz rzymskokatolicki, przeciwnik narodowego socjalizmu męczennik w KL Dachau, w jednym z obozowych listów napisał: „Modlitwa jest często zaledwie swoistym jąkaniem się, i zdaje się nie satysfakcjonować naszego serca. Tymczasem w oczach Boga Ojca modlitwa jest bardziej cenna niż śpiew psalmów, czy też niektóre procesje” (KL Dachau 17 V 1942).)

                    Natomiast najbardziej w świecie znana Polka św. s. Faustyna Kowalska (*1905 +1938; mistyczka, stygmatyczka i wizjonerka) napisała: „Różaniec. Prosta modlitwa, która może tak wiele. A właściwie – wszystko. Poruszyć serce konkretnego człowieka i zmieniać świat. Różaniec jest liną, która łączy ziemię z niebem. Pomaga nam, abyśmy nie zgubili się na drodze do wieczności. Można mówić o nim długo, ale żeby odkryć jego prawdziwą wartość, trzeba najpierw wziąć go do ręki. Okazja właśnie się nadarza. Pamiętajmy, jak bardzo Matce Bożej zależy, abyśmy realizowali wezwanie Chrystusa do nieustannej modlitwy. Różaniec to modlitwa, która daje przestrzeń Bogu, by cały mógł działać w naszym życiu, by według swojej woli zmieniał ludzkie serca i świat. To modlitwa prowadząca do trwania w nieustannej obecności Boga. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Niepokalana. Teraz i zawsze. Amen’.

                    Św. Jan Pawel II podczas audiencji generalnej 9 września 1998 r. powiedział: „We wszystkich autentycznych doświadczeniach religijnych, najbardziej charakterystycznym zjawiskiem jest modlitwa. Ze względu na konstytutywne otwarcie ludzkiego ducha na działanie, poprzez które Bóg pobudza go, by przekraczał samego siebie, możemy przyjąć, że «każdą prawdziwą modlitwę pobudza Duch Święty, który w tajemniczy sposób jest obecny w sercach wszystkich ludzi».

                    „Modlitwa jest niezbędna dla przyjęcia Chrystusowej mocy. ‘Kto się modli, nie traci czasu’, nawet jeśli wszystko wskazuje na potrzebę pilnej interwencji i skłania nas jedynie do działania (Benedykt XVI, Deus Caritas Est, nr 36).               

                    Miejsca wznoszenia krzyży i kapliczek

                    Nieprzypadkowe było miejsce stawiania kapliczek. Dla nas to po prostu: „przy drodze" albo „na rozstajach". Tymczasem przez całe wieki krzyże stawiano na początku i na końcu zabudowań wsi - wyznaczały one jej granice. Te, które stały przy rozstaju dróg, miały żegnać odchodzących. Inne wskazywały na centrum wsi, a jeszcze inne oznaczały miejsce znalezienia ludzkich szczątków. Kapliczki powstawały zawsze przy drogach, na granicach wiosek, majątków, przeważnie pod – albo między drzewami (e miały swoje dodatkowe znaczenie i symbolikę oraz były wyrazem ewangelizacji wypierającej pogański kult drzew), jako prośba, dziękczynienie, pamiątka.

                    Ustawione w polu krzyże (w odróżnieniu od średniowiecznych krzyży pokutnych, czy też w Austrii nowożytnych żeliwnych krzyży powypadkowych) często znaczą miejsca pochówku ofiar epidemii. Postawienie krzyża miało upamiętniać także miejsce nagłej śmierci: w wyniku napadu, samobójstwa, morderstwa czy uderzenia pioruna. Wierzono bowiem, że dusza człowieka, który zmarł nagłą i niespodziewaną śmiercią, nie zazna spokoju, dopóki nie zostanie postawiony w tym miejscu krzyż lub kapliczka. Istnieją też kapliczki i krzyże „prywatne" (m.in. na południu Polski niemal każdy dom posiada wmurowaną w budynek kapliczkę). Ślązacy, ale także i  Łemkowie stawiali kamienny krzyż prawie w każdym gospodarstwie. Miał On - Jezus Ukrzyżowany - chronić rodzinę i gospodarstwo oraz przypominać o Największej Miłości, która pozostała wśród nas do końca świata.

                   Kapliczki miały, w intencji twórców i fundatorów, nieść treści religijne, a często także patriotyczne, symbolizujące ważne wydarzenia w dziejach narodu. Odzwierciedlały prośby i pragnienia konkretnych ludzi oraz całych społeczności. Odwoływały się do pośrednictwa Matki Boskiej, bądź poszczególnych świętych, jako, że w pobożności ludu ważną rolę odgrywał kult świętych, zwłaszcza konkretnych ich wizerunków, łaskami słynących.

                    Co więcej, w czasach nowożytnych w otoczeniu krzyży i kapliczek sadzono różnego rodzaju drzewa i krzewy (niestety w polskiej literaturze, to zagadnienie, w zasadzie nie zostało jak dotąd podjęte). W ten sposób kapliczki odgrywały rolę pierwszoplanową, a drzewa zeszły na plan drugi, co stanowiło swego rodzaju „wygaszanie” obrzędów pogańskich. W XVI w. zwłaszcza po Soborze trydenckim będącym w pierwszym rzędzie autoreformą Kościoła, duchowni osłabiali zwyczaje związane z kultem drzew, uznając je za echa pogańskich wierzeń, zabobonów, słowiańskich zabaw o charakterze ludycznym i magiczno-kultowym lub zmieniali ich sens. Przypomnijmy, że nie tylko średniowieczu Słowianie, Germanie, ale też i inne ludy pogańskie nie tyle pielęgnowały kult drzew, co raczej czciły duchy i bogów, które według dawnych wierzeń zamieszkiwały drzewa i święte gaje czy też bagna (były to ich sanktuaria pielęgnowane w przestrzeni natury, określane mianem przedchrześcijańskich „leśnych” sanktuariów; nb. kult drzew był silnie rozwinięty u Celtów). Drzewa, gaje, lasy miały znaczenie i treści magiczno- religijne.

                    Zwłaszcza dąb (odprawiano pod nimi różne ważne ceremonie, także polityczne typu wiece) oraz lipa były dla tych ludów ważne jako hierofanie (termin wprowadzony przez prof. Mircea Eliade; były to dla nich znaki i miejsca objawienia się sacrum; m.in. w Krakowie na szczycie Kopca Krakusa o wysokości 16 m – znajduje się na prawym brzegu Wisły w dzielnicy Podgórze, został usypany na najwyższym wzniesieniu wapiennego zrębu Krzemionek – Wzgórzu Lasoty, jego  średnica u podstawy to 57 m, a górna 8 m, natomiast objętość 19.100 m³, odkryto korzenie 300-letniego dębu). Wielu pogańskim bogom były przyporządkowane konkretne drzewa z im właściwą symboliką. Sacrum miał oznaczać  nie koniecznie sam Dąb czy Buk. Także i  Brzoza była jednym ze "świętych" drzew, z uwagi na to, że jako pierwsza na wiosnę wypuszczała liście.

                    Wielowiekowa tradycja czczenia brzozy, w znacznie zmodyfikowanej – czyli schrystianizowanej formie (tzn. podporządkowanej głównym tajemnicom dzieła zbawienia) została przejęta przez chrześcijan. W efekcie, do dnia dzisiejszego, w uroczystość Bożego Ciała ołtarze eucharystyczne miast i wsi po ich bokach ozdabia się młodymi brzózkami. Wykorzystywano je także w uroczystość Zesłania Ducha Świętego.  W Polsce nosi ono potoczną nazwę "Zielonych Świątek". Praktykowano w ten dzień zwyczaj przystrajania kościołów, kapliczek i domów "majem" - czyli gałązkami młodych brzózek lub jesionu. Natomiast na drogi ścieżki prowadzące do domu rozścielano tatarak  (także na podłogi wewnątrz domu). Tego rodzaju majenie domów w pobożności ludowej chroniło od piorunów.

                    W konsekwencji, można przy śląskich i polskich drogach znaleźć kapliczki i krzyże dziękczynne, pokutne, stacyjne dla kompanii pielgrzymich, uświęcające miejsca szczególnej wagi, chroniące przed złem i nieszczęściem, stawiane ku pamięci ważnych wydarzeń, pełniące rolę znaków granicznych i skrzynek kontaktowych, strzegące wędrowców i pątników, studni i źródeł, będące niekiedy miejscem schronienia dla pustelników i wędrowców oraz punktem orientacyjnym w pajęczynie dróg i ścieżek.

                    Na ziemi kudowskiej jest ponad 220 kapliczek oraz krzyży, nie licząc  ok. 30-tu powypadkowych, które upamiętniają śmierć osób na tutejszych drogach. Są to w większości oryginalne XIX-wieczne kapliczki domkowe, słupowe i skrzynkowe oraz krzyże i figury przydrożne.

     

                    Krzyże i kapliczki przydrożne – obrzędy i zwyczaje

                    Kapliczki, krzyże i figury przydrożne, to sacrum i arcydzieła sztuki ludowej wpisane w krajobraz Polski tak harmonijnie, że prawie ich nie zauważamy, przechodząc często bez zadumy i modlitwy. Te małe formy architektury, wyrosłe z potrzeb duchowych mieszkańców polskiej wsi, są ściśle związane z jego naturalną religijnością. Są wyrazem tradycji, kultury chrześcijańskiej (także i monastycznej), troski o wartości moralne i duchowe. Zarazem są także bożymi i ludowymi pomnikami, znakami pamięci, niepisaną kroniką lokalnej społeczności, śladem „wielkiej historii” widzianej z perspektywy wioski.

                    Do kulturowej funkcji kapliczek należą także obrzędy i zwyczaje uprawiane przez ludność samorzutnie lub wprowadzane przez Kościół. Odprawianie modlitw majowych, zbieranie się przed niedzielną mszą, święcenie pokarmów na Wielkanoc, a ziół na Matkę Boską Zielną, święcenie pól, zwyczaje związane z pogrzebami we wsiach odległych od świątyni czy cmentarza oraz świąteczne dekorowanie kwiatami, wieńcami i wstążkami, są do dziś żywymi obyczajami w wielu regionach Polski. Kapliczki w wioskach były miejscem, do którego odprowadzało się zmarłego, gdzie ksiądz święcił pokarmy w Wielką Sobotę, gdzie żegnało się rekrutów idących do wojska, gdzie modlono się w maju do Matki Boskiej itd.

     

                    Fundatorzy małej architektury sakralnej

                    Najpierw zakony i zgromadzenia (cystersi, benedyktyni, jezuici…; kapliczki stanowiły swego rodzaju pokłosie ich charyzmatów i wysokiej kulty życia duchowego wg rad ewangelicznych, czy pod przewodnictwem Ducha Św., zob. LG 43,44), a po Soborze trydenckim – w ramach autoewangelizacji i tzw. kontrreformacji oraz odrodzenia – wykluczonych w protestantyzmie - bractw i pielgrzymek, cały Kościół traktował budowę krzyży i kapliczek za bardzo ważny element pogłębienia religijności ludu. Krzyże fundowane były  m.in. przez oświecone ziemiaństwo. W okresie powstań i represji, wznoszono je także i z pobudek patriotycznych w kraju rozdartym zaborami. Fundatorami wioskowych i przydrożnych krucyfiksów i kapliczek były także klasztory, duchowieństwo, szlachta, wybitni artyści, rzadziej społeczność wioskowa. Ale już od czasu zniesienia pańszczyzny, zamożni gospodarze stawiali obok swoich chałup krzyże i kapliczki, rodzinne pomniki, opatrując je napisem fundacyjnym świadczącym o tym, kto, kiedy i w jakiej intencji je zbudował.

                    Wiele z przydrożnych krzyży postawiono w XVII w. (w okresie kontrreformacji), następnie po wojnach napoleońskich i po uwłaszczeniu chłopów. W wielu przypadkach, miały intencje dziękczynne lub upamiętniające jakieś ważne wydarzenie. Mogło to być odzyskanie niepodległości, wizyta biskupa, ale także powrót syna z wojny, z wyprawy za chlebem…. Intencją innych było obrona sacrum, dziękczynienie, przebłaganie. W XVIII i XIX w.  znaczna liczbę krzyży i kapliczek postawiono w miejscach masowego pochówku osób zmarłych na cholerę albo w celu odwrócenia „morowego powietrza".

     

                    Pomniki wysokiej miary życia codziennego  - kultury duszy będącej duszą kultury oraz kultury materialnej

                    Ziemia kłodzka, jak i rozległa, malownicza polska ziemia w szczególny sposób jest naznaczona obecnością Matki Chrystusa. Co więcej, krzyże i kapliczki są w naszym krajobrazie formami, które doskonale dopełniają i organizują przestrzeń. Rozsiane po polskich wsiach, drogach i polach, te pięknie odnowione i te zapomniane, te z górskich szczytów, przełęczy, mogił, wszystkie stanowią wyjątkowe dziedzictwo, niezwykle urozmaicone pod względem form i tak różnorodnie zakorzenione w historii i krajobrazie.

                    Szkicowo omawiane „perły i diamenty”  naszego wiejskiego oraz miejskiego krajobrazu są z pewnością skarbem zasługującym na ochronę i wszelkie starania ku ich ocaleniu. Z tej to przyczyny chcemy je pełniej poznać, zinwentaryzować w całości, przywrócić w krajobrazie, a zwłaszcza wykorzystywać jako cenne zaproszenia do modlitwy oraz „drogowskazy wiary” w dobie globalnej laicyzacji i dehumanizacji człowieka na rzecz animalizacji zwierząt i przyrody – jako nowej religii.

  • 2.2. Dominujące Przesłanie wystawy BM - PRZESŁANIE CHRYSTOCENTRYCZNE I DUCHOWOŚĆ PASYJNA – MĄDROŚĆ I MOC KRZYŻA

                    Kultura w swym najgłębszym i nie wykrzywionym sensie, jest i zawsze pozostanie uprawą człowieka. To znaczy jego doskonaleniem do pełni człowieczeństwa i przeznaczenia oraz niepowtarzalnej misji i duchowej dojrzałości, której ostateczną weryfikacją jest Krzyż. Człowiek jest dla siebie tajemnicą i istotą nieznaną. To Jezus Chrystus, Bóg - Człowiek w całej pełni objawił człowieka człowiekowi poprzez słowa i życie. Jak nauczał św. Jan Paweł II wydarzenie Wcielenia Jezusa jest związane z „zstąpieniem Chrystusa w głąb tajemnicy człowieka” (RM,4). Odtąd, jak nam przypomina Słowiański Papież: „powołanie każdego ludzkiego bytu polega na otrzymywaniu i dawaniu miłości. W Jezusie pozostajemy zdumieni niewyczerpalną zdolnością ludzkiego serca do miłości Boga i człowieka, nawet gdy to przynosi cierpienie” (RH, 8.10; Ecclesia in America, 10). Przy czym Chrystus nie przychodzi, aby pozbawić człowieka krzyża, alienując go z rzeczywistości, ale by podjąć krzyż i na nim zwyciężyć (zob. Salvifici doloris, 12-13, 15-16, 22, 26). Z kolei „cierpienie jest wezwaniem do ujawnienia moralnej wielkości człowieka, jego duchowej dojrzałości” (Salvifici doloris, 22).

                    Każdy człowiek jest jedyną w swoim rodzaju chwałą Boga i dlatego trzeba człowiekowi dać szansę życia i solidarnie wspierać jego pełny rozwój. Nie można zbudować żadnej cywilizacji, żadnego lepszego porządku społecznego i autentycznego braterstwa, żadnego projektu ratunkowego dla świata, dla ziemi, jeżeli u podstaw zniszczymy fundamentalną wartość, jaką jest ludzkie życie. Aby człowiek mógł w całej pełni zrealizować swoje człowieczeństwo potrzebuje osobowej przyjaźni, Bożej mocy i mądrości, czyli duchowości i postawy religijnej (pobożności, cnoty określanej przez Rzymian słowem „pietas”). Pobożność jest zewnętrznym ukazaniem naszej osobowej zażyłości z Bogiem, czyli osobowej przyjaźni, mistycznej trynitarnej relacji. Jeśli nie ma tego typu dojrzałej zażyłości, to wszelkie zewnętrzne zaangażowanie staje się kłamstwem. Czasami ludzie chcą zbudować tę zażyłość poprzez tylko zewnętrzne czynności: modlitwy, litanie, różańce, pielgrzymki, fundacje… Wydaje się im, że wytrwale powtarzanie słów modlitwy zbudują jedność ludzkiego serca z Bogiem, ale niestety są w błędzie. Najpierw trzeba dać odpowiedź Jezusowi, powiedzieć Mu Kim On dla nas jest. Bo to "Jezus jest drogą do Ojca i nikt nie może przyjść do Boga inaczej jak tylko przez Niego".

                    W efekcie, życie duchowe okazuje się być ciągłym pragnieniem i tęsknotą za tym, by Pana Boga nie stracić z oczu, by był w naszym życiu i w domu nie tylko „z urzędu”, ale dlatego że wolni od pychy i herezji samowystarczalności stworzyliśmy Mu w nim honorowe, pierwsze miejsce. Przy czym, co istotne, Jezus nie rozwiązywał problemów napotkanych ludzi, ale odwoływał się do ich wnętrza, do serca, do duchowej wewnętrznej siły: ”czy wierzysz, że mogę to uczynić?” albo „niech ci się stanie według Twojej wiary”. Św. Teresa z Avila, doktor Kościoła zaświadczyła: „Dla kogo Chrystus jest przyjacielem i wielkodusznym przewodnikiem, ten wszystko potrafi znieść. Jezus sam przychodzi z pomocą, dodaje sił, nie opuszcza nikogo, jest prawdziwym i szczerym przyjacielem” (zob. Opusc. De libro vitae, cap. 22, 6-7. 14).

                    Nic dziwnego, że również wśród przebadanych kapliczek przydrożnych objawia się geniusz wierzącego ludu. Uderza fakt, że dominującymi są kapliczki poświęcone zarówno Jezusowi Ukrzyżowanemu i Zmartwychwstałemu, jak i Maryi – Matce Słowa Wcielonego. Są one, ciągle aktualnym wezwaniem, byśmy za przykładem Chrystusa i Maryi zawsze wybierali drogę ofiarnej miłości aż do oddania samych siebie w służbie Bogu, Kościołowi i bliźnim. Niechaj wybrane poniżej cytaty przybliżają i umacniają chrześcijańską duchowość, pobożność i mądrość życia – miłość wzajemną. Tym bardziej, iż w godzinie globalnego przemeblowywania świata i wywracania wartości  (niespotykany dotychczas globalny Kulturkampf i neomarksistowski program zrównoważonego rozwoju), wyłaniają się nowi złodzieje dusz oraz pseudo prorocy – „wilki w owczej skórze”.

                    Na naszych oczach coraz dynamiczniej działa grono współczesnych demiurgów, którzy zaplanowali sobie świat ludzi nomadów podróżujących za pracą i oderwanych od miejsc pobytu, życia swoich przodków oraz religijno-kulturowej tożsamości. Doświadczane na własnej skórze i uważnie obserwowane radykalne zmiany są kontrolowane i wdrażane przez zarządzanie globalne od ONZ, przez Unię, rządy, uniwersytety, po NGO. Ta polityka ma swoje imię: zrównoważony rozwój. Sugeruje ona totalne rozwiązania o zasięgu globalnym niszczące podmiotowość ludzi, ich suwerenność i samorządność. Dokonuje się „skundlenie” kultury wysokiej. Zamienia się świat naturalny na syntetyczny, recyklingowy, nomadyczny, kontrolowany i zniewolony. Z wielu stron słyszymy pełne troski, ale i przygnębiające słowa: „Czas w jakim nam dziś przyszło żyć, jest zły”. Wielu z nas wydaje się, że jest to słuszne rozpoznanie obecnej sytuacji. Tymczasem św. Augustyn upomina nas, radząc: „Nie mówmy, że czas jest zły. My jesteśmy czasem. Bądźmy dobrymi, a czas będzie dobry”.

     

    1. "Krzyż stanowi najgłębsze pochylenie się Bóstwa nad człowiekiem, nad tym, co człowiek - zwłaszcza w chwilach trudnych i bolesnych – nazywa swoim losem. Krzyż stanowi jakby dotknięcie odwieczną miłością najboleśniejszych ran ziemskiej egzystencji człowieka, wypełnienie do końca mesjańskiego programu, który kiedyś Chrystus sformułował w synagodze w Nazarecie (por. Łk 4, 18-21), a potem powtórzył wobec wysłanników Jana Chrzciciela (por. Łk 7, 20-23).

                    Program ten wedle słów zapisanych już w proroctwie Izajasza (por. Iz 35, 5; 61, 1-3) polegał na objawieniu miłości miłosiernej w stosunku do ubogich, cierpiących i więźniów, w stosunku do niewidomych, uciśnionych i grzeszników". (Jan Paweł II, ENCYKLIKA DIVES IN MISERICORDIA - O Bożym Miłosierdziu z 11.1980 r. nr 8).

     

                    (B)  "Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym. Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych i szpitali. Niech on tam pozostanie! Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości.

     

                    Na zakończenie mszy św. Ojciec Święty Jan Paweł II kontynuował: "Dzisiaj dziękowałem Bogu za to, że wasi przodkowie na Giewoncie wznieśli krzyż. Ten krzyż patrzy na Polskę, od Tatr aż do Bałtyku. I ten krzyż mówi całej Polsce: sursum corda, w górę serca! Trzeba, żeby cała Polska, słyszała i powtarzała: sursum corda, w górę serca! Amen." (Zob. Jan Paweł II Zakopane, 6.VI.1997r.; ks. T. Fitych, "Boże Młyny" - krzyże i kapliczki przydrożne na pograniczu kudowsko-nachodzkim, Kudowa-Zdrój 2009, s. 5).

     

                    (C) Sprawując Mszę św. w bazylice Grobu Pańskiego 26 marca 2000 r. Jan Paweł II  powiedział: „Zmartwychwstanie Jezusa jest ostatecznym przypieczętowaniem wszystkich Bożych obietnic, miejscem  nowej, zmartwychwstałej ludzkości, rękojmią historii naznaczonej przez mesjańskie dary pokoju i duchowej radości. (….) Z tego miejsca, gdzie zmartwychwstanie zostało ogłoszone najpierw niewiastom, a później apostołom, wzywam usilnie wszystkich członków Kościoła, aby na nowo przyrzekli posłuszeństwo Bożemu nakazowi niesienia Ewangelii aż po krańce ziemi (…) Wraz z całą o ludzkością powtarzam słowa, którymi Rybak Piotr przemówił do Chrystusa, Syna Boga Żywego: «Panie, do kogóż pójdziemy? Tywa życia wiecznego» (J 668). Christos anesti. Chrystus zmartwychwstał. Prawdziwie zmartwychwstał. Amen”.

     

                    (D) "Objawienie Miłości ma imię i twarz: Jezus Chrystus. Na początku nowego roku duszpasterskiego, którego myślą przewodnią jest wezwanie: Bądźmy świadkami Miłości, powtarzamy za Sługą Bożym Janem Pawłem II: "Proszę was (.) abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu".

     

                    Siostry i Bracia! Bądźmy naprawdę świadkami tej Miłości! Łagodnie, ale zdecydowanie; jasno, jednoznacznie, odważnie - szanując prawa innych, ale też z mocą i konsekwencją domagając się poszanowania naszych praw. Mamy pełne prawo żyć naszą wiarą. Prawo, którego nikt nam nie może odebrać, gdyż wolność religijna należy do najbardziej podstawowych praw związanych z godnością osoby ludzkiej. Chrystusa nie można wyznawać jedynie od święta a do tego po cichu i tylko prywatnie. Kto kocha, ten nie kryje się ze swoją miłością. Bądźmy Jego świadkami w domu, ale też w życiu publicznym. Świat ma prawo widzieć uczniów Jezusa, którzy spotkali Go osobiście i żyją z Nim na co dzień w ogromnej zażyłości. My zatem mamy obowiązek dawać przed światem świadectwo naszej miłości do Chrystusa.

     

                    Gdy ktokolwiek urąga Krzyżowi Chrystusowemu, trzeba powiedzieć jasno: dosyć! Historia świadczy, że każdy, kto - strojąc się w szaty obrońcy praw człowieka - walczył z krzyżem, ostatecznie okazywał się tyranem. Gdy ktokolwiek próbuje usunąć Chrystusa z życia publicznego i chce budować Europę bez Chrystusa, temu trzeba powiedzieć - zgodnie z prawdą i dla dobra Europy - że byłoby to budowanie na piasku. A nawet gorzej: że podcina korzenie, z których wyrasta zachodnia cywilizacja /.../" (por. BĄDŹMY ŚWIADKAMI MIŁOŚCI - List pasterski Episkopatu Polski na Niedzielę Świętej Rodziny - 27 grudnia 2009 r.).

     

                    (E) Męczennicy są szczególnymi świadkami Boga Najwyższego, Ojca, Syna i Ducha Świętego. Tekst […] Listu do Rzymian przypomina nam tę trynitarną tajemnicę, z której bierze początek odkupienie świata. Oto bowiem Bóg, jak pisze Apostoł, “własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał”, i dalej pyta: “Jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować?” (8,32). Oto Jezus Chrystus, który poniósł za nas śmierć, Chrystus, który zmartwychwstał dnia trzeciego, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami. I od tej właśnie miłości Chrystusa nic nie potrafi nas odłączyć (por. Rz 8,34-35). Jesteśmy z nią zjednoczeni przez wiarę. Ta zaś wiara w odkupieńczą moc śmierci i zmartwychwstania Chrystusa jest źródłem zwycięstwa. Pisze Apostoł: “We wszystkim (…) odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował” (Rz 8,37). Jego miłość odkupieńcza jednoczy nas z Bogiem. Ona jest źródłem naszego usprawiedliwienia.  , którą głosi Apostoł.

     

                    Taką pewność posiadali pierwsi męczennicy na ziemiach polskich. Posiadali ją męczennicy Kościoła wszystkich czasów. Kiedy podziwiamy ich świadectwo ukazujące, jak “miłość jest mocniejsza od śmierci” (por. Pnp 8,6), czyż w sercu każdego z nas nie rodzi się jednocześnie pytanie: czy mnie starczyłoby wiary, nadziei i miłości, aby złożyć tak heroiczne świadectwo? Odpowiedź zdaje się przynosić modlitwa liturgiczna, którą przed chwilą odmówiliśmy: “Boże, Ty uświęciłeś początki wiary w narodzie polskim krwią świętych męczenników Benedykta, Jana, Mateusza, Izaaka i Krystyna; wspomóż swoją łaską naszą słabość, abyśmy naśladując męczenników, którzy nie wahali się umrzeć za Ciebie, odważnie wyznawali Cię naszym życiem”. To Bóg jest Tym, który wspomaga naszą słabość swoją łaską. On mocą swojego Ducha umacnia nas, abyśmy byli zdolni do odważnego składania świadectwa wiary” (Jan Paweł II Gorzów Wielkopolski 1997 r.).

     

                    (E) Wszystko przemija, a Krzyż stoi i Matka Boża pod Krzyżem.  W kościołach kartuzów – milczących mnichów, żyjących zgodnie z ascetyczną regułą św. Brunona z Kolonii, umieszczano dewizę zakonu: „Stat Crux dum volvitur orbis”, czyli: „Krzyż stoi, chociaż kręci się świat”. W każdej epoce „cały Kościół czerpie łaski dzięki pośrednictwu męczenników. Zarazem cały Kościół raduje się ich odważnym wyznaniem wiary. Jest ono również umocnieniem w naszej słabości. Jest dla nas znakiem nadziei”.

     

                    (F) „Dzieje Krzyża [Jezusa Ukrzyżowanego] są najbardziej sapiencjalną szkołą człowieczeństwa, ponieważ wszystkie nowe pokolenia uczy On sztuki życia i umierania z miłości, uczy cierpieć i wzrastać duchowo, aby móc podarowywać miłość„ (prof. dr Salvatore Martinez – ur. 1966 r. we Włoszech, oficjalny przedstawiciel Przewodniczącego OBWE oraz prezes „Obserwatorium mniejszości religijnych na świecie i poszanowania wolności religijnej” przy włoskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych i Współpracy Międzynarodowej – MAECI; opublikował 25 książek, a niektóre zostały przetłumaczone na angielski, francuski, hiszpański, niemiecki, portugalski, polski i mandaryński).

     

    PRZESŁANIE AKCENTUJĄCE MARIOTYPICZNOŚĆ KOŚCIOŁA – DUCHOWOŚĆ MARYJNA

     

                    MARYJA  W TESTAMENCIE KRZYŻA ZOSTAŁA  DANA JAKO WZÓR  I MACIERZYŃSKA TROSKA

                    Tak licznie rozsiane na ziemi kłodzkiej, jak i po ziemiach całej naszej Ojczyzny, sanktuaria maryjne (szczególna „geografia łaski”), będące celem corocznych pielgrzymek, świadczą o wielowiekowej pobożności maryjnej i wielkiej ufności w orędownictwo Matki Bożej. Znakiem tego są również przydrożne kapliczki, figury i Jej wizerunki zdobiące ściany naszych domów i domowych „kącików Pana Boga”. Jest nim szkaplerz i medalik zawieszone na szyi oraz różaniec. Towarzyszą one nam wszędzie tam, gdzie żyjemy, pracujemy czy tworzymy, w podróży i w różnych okolicznościach naszego życia. Przypominają nam, iż Maryja nieustannie otacza nas macierzyńską miłością i pragnie, abyśmy zawierzyli Jej życie.

                    Zarówno duchowość, jak i piotrowe apostolstwo Największego z Polaków - św. Jana Pawła II, zawierało się w słowach Totus Tuus – cały Twój. Ten program życia, streszczony również w Testamencie Papieża, miał wymiar na wskroś maryjny. Ojciec Święty samego siebie i wszystko, czym żył, powierzał z ufnością Maryi, jak syn Matce. Często używał określenia „zawierzenie”. Już w 1979 r., w czasie pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny wyznał na Jasnej Górze, że jest „człowiekiem zawierzenia” i jeszcze raz oddał się Jej w macierzyńską w troskę i współpracę miłości, wedle słów swego zawołania: Totus Tuus (Cały Twój). „Totus Tuus”– to prawda  wielkiej miłości człowieka do Boga,  Boga do człowieka. Wzorem tej miłości jest Matka Boża. Św. Jan Paweł II, uczeń Maryi, jest przykładem, że w XX w., wieku systemów totalitarnych można, kochać Boga, można kochać człowieka, można zachować ludzką godność, ludzkie człowieczeństwo (ks. prof. zw. Jan Machniak). Największy z Polaków od Matki Bożej uczył się zarówno pokładania ufności w Bogu, otwartości na Chrystusa (jedynego Zbawiciela człowieka)jak i bycia dyspozycyjnym dla Pana, a w Nim – dla Kościoła i każdego człowieka. Często przypominał naukę Soboru, że Maryja „poświęciła samą siebie (…) osobie i dziełu Syna swego, pod Jego zwierzchnictwem i wespół z Nim (…) służąc tajemnicy odkupienia” (8 I 1997).

                    W swej papieskiej katechezie Ojciec Święty z nad Wisły ukazywał Maryję w tajemnicy Trójjedynego Boga Miłości, w świetle odwiecznego planu Boga dotyczącego odkupienia świata. „Boski plan zbawienia, który został nam objawiony wraz z przyjściem Chrystusa, jest odwieczny. Jest on także odwiecznie związany z Chrystusem. W całokształcie tego planu, który ogarnia wszystkich ludzi, szczególne miejsce zajmuje niewiasta, jako Matka Tego, z którym Ojciec odwiecznie związał dzieło zbawienia” (RM 7).

                    Dla św. Jana Pawła II Maryja była Matką Chrystusa, Wcielonego Syna Bożego i Matką Mistycznego Ciała Chrystusa, czyli Kościoła. Ojciec Święty nie zapomniał nigdy o tym, że Maryja, jakkolwiek była najznakomitszym członkiem Kościoła, potrzebowała jednak odkupienia, co sprawiło, że należy do wspólnoty odkupionych.

                    Orędownictwo i opieka Maryi były szczególnie widoczne w życiu i posługiwaniu św. Jana Pawła II. Nic dziwnego, że żaden z poprzednich Następców św. Piotra nie poświęcił Matce Bożej tyle razy narodów, kontynentów, Kościoła oraz całego świata, co Papież Wojtyła. Świadectwem tego jest m.in. myśl skierowana do młodzieży w Rzymie w 2003 roku: „Mocą tych słów [TOTUS TUUS] mogłem przejść przez doświadczenie strasznej wojny, straszliwą okupację nazistowską, a później także przez inne trudne powojenne doświadczenia”. On zawsze będzie nam powtarzał „Totus Tuus” (Cały Twój Maryjo) i będzie przypomniał, że każdy kto odda się Bogu jak Jego Matka, „Cały Twój”, ma szanse, by nie tylko poznać Boga, ale by dotrzeć do drugiego człowieka, solidarnie nieść jego wyzwania i trudy oraz osiągnąć szczyty człowieczeństwa.

                    Maryja i miłość do Niej były od początku obecne w dziejach naszego narodu, czego świadectwem jest pieśń „Bogurodzica”. Opieka Matki Bożej objawiała się z kolei w trudnych momentach naszej historii. Wystarczy przypomnieć cudowną obronę Jasnej Góry w czasie potopu szwedzkiego czy odparcie wojsk bolszewickich w 1920 r. W okresie zaborów i okupacji jednoczyła Polaków ufna modlitwa i myśl, że naród nie zginie, póki ma swoją Królową. Potwierdziła to Maryja, objawiając się Gietrzwałdzie i przemawiając w języku polskim – w języku narodu, który nie miał wówczas swego państwa na mapach świata.

                    Świadectwem bezgranicznego zawierzenia Maryi były w naszej Ojczyźnie m.in. postacie dwóch wielkich Prymasów Polski XX w. Słowa kard. Augusta Hlonda (kandydata na ołtarze): „zwycięstwo, kiedy przyjdzie, będzie to zwycięstwo przez Maryję” uczynił programem swojej posługi oraz duchowej odnowy polskiego narodu, zainfekowanego ateistycznym komunizmem, jego następca Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia dał temu wyraz zwłaszcza w Ślubach Jasnogórskich.

                    Wspomniani tu wielcy Polscy Prymasi XX w. – Hlond i Wyszyński, mieli w pełni świadomość że to nie oni sami byli tymi niezłomnymi sternikami polskiej łodzi Kościoła, ale Chrystus zmartwychwstały. Oni odkrywali w czasie swej posługi, że siła każdego z nich tkwiła w Chrystusie i Jego Matce. Szczególnego znaczenia nabierały prorocze słowa kard. Hlonda, że jeśli w tych czasach mocowania się Kościoła polskiego ze  złem, ze słabościami, jeśli przyjdzie zwycięstwo, to będzie to zwycięstwo przez Maryję. Dzisiaj - na naszych oczach  - rozgrywa się dramat inwazji  barbarzyństwa i wulgaryzmu (m.in. pokłosia ideologii eurokomunizmu) i kolonizacji (zwłaszcza kulturowych i mentalnych) ze strony trzech socjalizmów oraz kolejnych wersji neomarkistowskich i antyludzkich ideologii, w tym pandemii koronawirusa. Podnoszone są pytania o szanse obrony nie tylko polskiego etosu, tożsamości i suwerenności, ale i ostatnich bastionów cywilizacji zachodniej, która wraz z utratą respektu dla chrześcijaństwa i Dekalogu na naszych oczach podejmuje kolejne próby samobójcze. Także i Kościół zmaga się ze swym kryzysem, słabościami, trudnościami, utratą poczucia misji i złem. Każdy z ochrzczonych w swym życiu wiary - osobistym i rodzinnym - potyka się o swoje własne słabości, problemy, zwątpienia i niepewności. Ostatnie miesiące 2020 r. w Polsce przypomina czasy nazizmu, gdzie księża byli prześladowani i mordowani.

                    Przywołujmy więc często w swej pamięci te wielkie i świetlane postacie proroków, sterników i duchowych przewodników Kościoła i uczmy się, że siła Sługi Bożego Prymasa Wyszyńskiego - jego odwaga i niezłomność, a także siła duchowa św. Jana Pawła II i jego apostolska gorliwość brały się przede wszystkim z ich zawierzenia oraz osobowej, mistycznej przyjaźni  - całkowitego przylgnięcia do Chrystusa i Jego Matki. Bez zakorzenienia naszego życia w Chrystusie i zawierzenie Jego Matce będziemy skazani na błądzenie, będziemy tracić wiarę, gubić orientację celu naszej życiowej drogi, będzie słabła nasza ufność i nadzieja, a zacznie się wkradać zwątpienie i poczucie bezsensu. Dlatego tym bardziej sięgajmy po Bożą moc, mądrość i pomoc. Bowiem jak zachęcał w wykładzie filozofii żyjący w IV w. p.n. Chr.  filozof Arystoteles  (*384 +322 p.n.Chr. - najwszechstronniejszy myśliciel i uczony starożytności) - naśladowanie tego co nie jest dobre nie może być dobrym. Ani naśladowanie tego nie jest boskie i stałe w swej naturze, nieśmiertelne i trwałe. Jest wiec oczywistym, że tylko ten może podejmować działania słuszne, dobre i piękne, kto żyje ze wzrokiem skierowanym na naturę i na to co boskie. I tak jak dobry sternik, umocniwszy swe życie w tym co jest wieczne i niezmienne tam zarzuca kotwicę i żyje bez własnej woli, czy też samowoli.

     

                    Do takiej postawy zachęcał Polaków abp Marek Jędraszewski w Krakowie mówiąc: „Uciekając się do Niej [Maryi] jak Matki, uczmy się od Niej prawdziwej miłości. Także miłości do Ojczyzny. A równocześnie uczmy się zawierzać nasze polskie losy Jej matczynej opiece. (…).  Wzorem naszych przodków przed Cudownym Wizerunkiem Czarnej Madonny stajemy do Apelu, wołając: ‘ Maryjo, Królowo Polski jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam!’ Jesteśmy przy Tobie, Maryjo, która stoisz pod krzyżem Swojego Syna. Pamiętamy o Twojej nieustannej opiece, dzięki której, na przekór dziejowym zawieruchom, istniejemy jako naród. Czuwamy nad naszą miłością do Boga i do drugiego człowieka. Czuwając tak, prosimy, nasza Matko i Królowo abyś była Opiekunką naszych rodzin. Abyś Swoją przedziwną miłością do naszego narodu uczyła nas kochać naszą Ojczyznę. Abyś była Nauczycielką naszego polskiego patriotyzmu” (podczas Eucharystii, w uroczystość MB Królowej Polski 3 maja 2017 r.).

     

                    Niechaj zatrzymania i chwile modlitwy przed przydrożnymi kapliczkami, pomagają i nam w osiąganiu szczytów człowieczeństwa, w uczeniu się, jak można w całej pełni oddać się na wzór Maryi, Trójjedynemu Bogu Miłości, w tym Jezusowi – Jedynemu Zbawicielowi człowieka. Także i  na progu trzeciego tysiąclecia potrzebujemy tych dojrzałych świadectw wiary i miłość, wzorów świętości – „wysokiej miary życia codziennego”, by w każdym czasie umieć się zachować „tak jak trzeba”. Również i my dzisiaj musimy precyzyjnie odczytywać znaki czasu i z jednej strony umieć mówić: „non possumus”, a z drugiej  potrzebujemy tej mądrości i ufności, żeby odkryć iż warto postawić na Maryję, potrzebujemy również tak dojrzałej wiary, która pozwoli nam wyznawać: „sam Bóg Miłość wystarczy”. Potrzebujemy wreszcie tak dojrzałej relacji, by móc za Prymasem Tysiąclecia wyznać: „kocham ojczyznę więcej niż własne serce”.

  • 2.3. O przesłaniu i tytule wystawy BM – w dwu zdaniach

                    Tak licznie rozsiane w krajobrazie krzyże i kapliczki przydrożne, przez całe stulecia stanowiły swego rodzaju „kuźnię” sztuki chrześcijańskiego życia.  Człowiek potrzebuje czasu mądrości, cierpliwości i zaczynania od nowa, aby dojść do zrozumienia, że podmiotowość i upragniona „wolność ma imię: Jezus Chrystus. Kościół staje się wolny tylko przez Niego, któremu musimy być wierni, którego orędzie jest naszą misją, który jest wczoraj, jest dzisiaj i jest jutro” (św. Jana Paweł II, Berlin 1996). Trzeba się nieustannie uczyć wyciągać poprawne wnioski z własnych ograniczeń, win, grzechów, i pamiętać, że jest tylko Jeden Zbawiciel człowieka - Jezus Chrystus. W konsekwencji, człowiek jest powołany do wolności i solidarności, którą może osiągnąć jedynie na podstawie prawdy. Jak naucza kard. Gerhard L. Müller: „musimy na nowo nauczyć się rozpoznawać samego Boga jako centrum Kościoła, naszego myślenia i naszego kultu, aby pozwolić Mu wejść w nasze życie. Im więcej staramy się dać przestrzeni Bogu, tym bardziej stajemy się wolni. Im bardziej postrzegamy siebie jako Jego dzieci [stworzone na obraz Trójjedynego Boga Miłości], tym bardziej wzrasta wolność i pokój. Im bardziej ośmielamy się Mu służyć, tym stajemy się silniejsi wobec każdego błędu i każdego oszustwa. Bóg jest miłością. Bóg jest prawdą. Bóg jest życiem. Wszyscy, którzy „narodzili się z Boga” (J 1, 13), jako Jego synowie i córki, niosą w sobie słowo Boże i ducha miłości jako informację dziedziczną: Kościół jest Ciałem Chrystusa i jest kształtowany przez Jego głowę. Chrystus jest prawdą we własnej osobie. Czym jest duchowe dziedzictwo, DNA Kościoła, jeśli nie `łaską i prawdą Jezusa Chrystusa, Słowa, które stało się ciałem i zamieszkało wśród nas` (por. J 1,14-17). DNA Kościoła to prawda o Bogu”.

     

                    Wymownym, na wzmienionej wystawie BM,  jest nie tylko tytuł czeskiego obrazu z 1772 r. (użyty na rewersie okładki albumu BM), ale i jego przesłanie. Ukazuje on postać szlachcica, który – w postawie klęczącej – pielęgnuje osobową przyjaźń z Jezusem. Jest to fundamentalny dialog religijny i ściśle z nim powiązany dialog życia. Codziennego. Nawiązuje on do benedyktyńskiej dewizy „ora et labora”, tzn. módl się i pracuj, w tajemnicy paschalnej oczyszczaj swoją ludzką działalność i na koniec służ – bądź darem dla innych.

                    Oba człony tego zbawczego dialogu stanowią nierozdzielne sprzężenie zwrotne i w konsekwencji funkcjonują jako szczególnego rodzaju ‘Boże młyny’. Ich efektem końcowym jest nie tyle, jakaś niebiańska mąka, ale chrześcijańska doskonałość w czynnej miłości i solidarności, czyli mówiąc świętość („wysoka miara życia codziennego”; wyżyny człowieczeństwa). Z tego względu na wspomnianym obrazie,  nad głową szlachcica widzimy aureolę.

                    Innymi słowy, końcowy produkt bożych młynów (przez co najmniej ostatnie dwa stulecia na ziemi kłodzkiej służył w tym celu gigantyczny ogród sakralny złożony z ok. 5 tysięcy krzyży i kapliczek przydrożnych), to człowiek nowy integralnie zrealizowany, który był „ekologicznym” chlebem dla każdej napotkanej i potrzebującej osoby.

  • 2.4. Historyczno-kulturowy kontekst Europy i Śląska

                    Usiłując zrozumieć, a przynajmniej w pełniejszy sposób naświetlić, genezę zjawiska “eksplozji” małej architektury sakralnej z przełomu XIX - XX w., i to nie tylko na ziemi kłodzkiej, nie sposób pominąć historyczno-kulturowego kontekstu Europy i Śląska. W praktyce, z jednej strony: liberalna protestantyzacja całokształtu kultury, a z drugiej ograniczanie i “schładzanie” działalności Kościoła katolickiego przez faworyzujące protestantyzm, Prusy (pod władzę których Śląsk dostał się już w 1742 r.), czy też terezjanizm i józefinizm doświadczany na ziemiach Czech i Moraw, nie służyły ani katolickiemu duszpasterstwu, ani tym bardziej umacnianiu się pobożności ludowej. Ponadto kolejnym negatywnym faktorem były częste wojny śląskie (1740-1763); uciążliwe stacjonowanie wojsk w okresie kampanii antynapoleońskiej; coraz bardziej zorganizowana sekularyzacja i od wybuchu rewolucji francuskiej coraz bardziej precyzyjnie namierzana i sterowana, z kluczowym momentem jakim była sekularyzacja zakonów na Śląsku w1810 r. (fakt ten znacznie osłabił zarówno charyzmatyczną strukturę Kościoła, jak też jego materialny stan posiadania oraz siłę duchowego i pastoralnego oddziaływania), ponadto tak przełomowe wydarzenia jak Kongres Wiedeński i Wiosna Ludów, przegrana w 1866 r. wojna austriacko-pruska, a z drugiej: formalna i wręcz symboliczna więź dekanatu kłodzkiego z archidiecezją praską, coraz bardziej efektywne wciąganie dziekana kłodzkiego w tryby osobistych ambicji i pruskiej polityki, a wreszcie brak zarówno dostatecznej liczby prezbiterów (w tym ze znajomością języka czeskiego) oraz priorytetów pastoralnych, i zasad konsekwentnie przestrzeganych w polityce personalnej oraz w obsadzie urzędów proboszczowskich, w konsekwencji musiało doprowadzić do swego rodzaju “opuszczenia” wiernych lub pozostawienia ich samych sobie w prywatnym przeżywaniu wiary oraz subiektywnej realizacji zasady  “sentire cum ecclesia” - czucia i bycia Kościołem.

                    Dopełniając tę perspektywę wypada nam w skrótowy sposób przybliżyć cechy religijności typowe dla wieku XIX. Umożliwiają one bardziej wszechstronne odczytanie kształtu i znaczenia pobożności ludowej. Jeśli idzie o ogólnoeuropejskie prądy odrodzenia religijnego, to zrodziły się one zarówno w okresie walk religijnych, jak też podczas rewolucji francuskiej i wojen napoleońskich. Przy czym dynamiczny rozwój uwidocznił się w kilku wielkich centrach, jakimi były: Francja, Wiedeń, Niemcy Zachodnie, a następnie Turyn, Rzym i Anglia oraz Hiszpania.

                    Omawiając ogólnie cechy religijności XIX w. należy zaznaczyć, że ma tu miejsce rozdwojenie życia wewnętrznego Europy - z jednej strony widoczne są postępy na rzecz odrodzenia religijnego, a z drugiej zaznacza się umacnianie laicyzacji kultury europejskiej, co prowadzi do konfliktów. Daje się zauważyć wzrost poziomu życia moralnego i świętości duchowieństwa oraz zalążki rodzącego się laikatu katolickiego, jak też ożywienie ducha apostolskiego. Do roku 1870-1880 panuje jeszcze konformizm katolicki w masach, przy czym we Francji zaczyna się on załamywać już po roku 1830, a kierunki antyklerykalne istnieją już z całą wyrazistością i odnoszą nawet zwycięstwo po roku 1880. Do najbardziej charakterystycznych cech religijności XIX wieku należą między innymi:

                    (a) "Indywidualizm religijny, «kapliczkowość» w życiu duchowym, dążenie do udoskonalenia się i wycyzelowania swej duchowości, nie zawsze związane z najlepszymi wzorami. Zmysł społeczny zaczyna się budzić poprzez zainteresowanie się liturgią".

                    (b) Życie wewnętrzne odradza się w odnowionych, starych zakonach, i w powstawaniu nowych zgromadzeń. Te nowe łączą dawne kierunki życia wewnętrznego i zasady dawnych szkół z bardzo wyspecjalizowaną działalnością praktyczną na rzecz prostego ludu i kontemplacją. Panuje w tym okresie mieszany typ życia duchowego, tzn. zakony lub zgromadzenia mają czasem po dwa zadania specjalne, jedno stanowią zwykle przepowiadanie, misje ludowe, apostolat, nauczanie oraz praca formacyjna, praca charytatywna, publicystyka i prasa.

                    (c) Ogólny charakter życia wewnętrznego znajduje swój wyraz w środkach nieadekwatnych do celu. Płytkie i sentymentalne modlitwy książeczek do nabożeństwa tego czasu przesłaniają wiernym głębszą treść życia wewnętrznego i z powodu braku formacji liturgiczno-eklezjalnej zamykają ich w swego rodzaju duchowej ” samowystarczalności”. Wiek XIX przyniósł jednak wielkie nasilenie świętości w Kościele (m.in. renesans kultu św. Franciszka z Asyżu). Ponadto na uwagę zasługuje pojawienie się takich nowych form kultu, jak: nieustająca adoracja, kult Serca Jezusowego, a także kult maryjny wyrażający się w powstawaniu żywego różańca i krzewieniu sodalicji.

  • 3. Kurator wystawy BM i moderator wernisażu
  • 4. Reakcje i gratulacje
    Z Polski (fundacje, muzea, przewodnicy sudeccy, stowarzyszenia turystyczne…):
    Z Republiki Czeskiej (naukowcy, muzealnicy, samorządowcy i mieszkańcy pogranicza..):

    WYBRANA KORESPONDENCJA MAILOWA Z POLSKI I CZECH

    IV 2009:

    „Drogi Tadeuszu,

    Dziękuję za życzenia. Przebywam teraz w Szwajcarii, /…./ wracam do Lublina pod koniec kwietnia.

    Gratuluję pomysłu z wystawą, a do emblematów wrócimy jeszcze.

    Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzę. Ryszard”

     

    [Ks. prof. zw. Ryszard Knapiński [Katedra Historii Sztuki Kościelnej KUL, 20-708 LUBLIN]

     


     

    IV 2009:

    Drogi Księże Tadeuszu,

    Pomysł z wystawą [BM] - pyszny! Temat fascynujący.

    Nie wiedziałem, że jest Ksiądz zapalonym fotografikiem. Gratuluję i trzymam kciuki.

    Na nadchodzące święta Zmartwychwstania Pańskiego życzę Księdzu /…./ Wszelkiej pomyślności!!!

    Cezary Lipinski                        [dr Cezary Lipiński Wydział filologii niemieckiej UWr]

     


     

    12 IV 2009:

    Księże Profesorze,

    Życzenia od Księdza Profesora nadeszły w chwili, gdy obaj z ks. J. Myjakiem mówiliśmy o mrówczej pracy Księdza

    Profesora nad historią tej ziemi i nad małą architekturą sakralną.

    Uważaliśmy, że to także wielka praca wychowawcza. Musi przynieść - prędzej czy później - dobre owoce kulturalne

    takie pielgrzymowanie duchownego po polach, rowach, pokrzywach i zagajnikach w odkrywaniu skarbów pamięci i

    wzniosłych ludzkich przeżyć.

    Nikt, tutaj, tak tego dotąd nie robił.

    Uznaliśmy także Księdza Profesora za najlepszego kudowskiego fotografa.

    I w takiej chwili pojawiły się na ekranie komputera życzenia od Księdza Profesora. Obaj dziękujemy.

    Wzajemnie życzymy zdrowia, radości i pogłębiania nadziei związanych z tymi wielkimi Świętami.

    Bronisław Kamiński                [Mgr Bronisław Kamiński, Dyrektor Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego w Kudowie Zdroju]

     


     

    13 IV 2009 r.

    Szanowny Księże Profesorze.

    Dziękuję za korespondencję, która w pełni potwierdza moje odczucia skierowane do dzieł, jakie powstają za sprawą Księdza.

    Jestem pod wrażeniem zarówno wyboru tematów, jak również pracy jaka towarzyszy ich opracowaniu i publikacji.

    Jestem przekonany o celowości tej pracy oraz długofalowym, pozytywnym jej oddziaływaniu.

    Z mojej strony potwierdzam naszą gotowość do współpracy, której zakres i terminy dostosujemy do potrzeb. /…/

    Serdecznie dziękuję za zaufanie z jakim się spotykamy ze strony Autora i Pomysłodawcy wystawy i cieszę się na rozwój naszych kontaktów.

    Pozostaję z uszanowaniem

    Andrzej Musiński                    [Dyrektor Hotelu Kudowa****, w Kudowie-Zdroju]

     


     

    14 IV 2009:

    Szanowny Księże Profesorze,

    Na naszej stronie internetowej ukaże się niebawem wyczerpująca informacja o wystawie i jej otwarciu w dniu 01.05.2009. Wszyscy nasi Gości, których spodziewamy się przyjąć w terminie od 30.04.2009 do 03.05.2009 otrzymają wydrukowane u nas zaproszenie na otwarcie wystawy.

    W recepcji hotelowej umieścimy krótkie wzmianki o wystawie po to, żeby wzmocnić wewnętrzną promocję tego wydarzenia.

    Z naszej strony będzie więc kilka złożonych tematycznie i terminowo informacji o PRZEDSIĘWZIĘCIU i jego AUTORZE. /…/.

    Liczę na to, że wystawia odniesie sukces a jej zasięg wyjdzie poza miasto KUDOWA.

     

    Życzę udanego tygodnia i do zobaczenia /…/.

    Łączę pozdrowienia;

    Andrzej Musiński

    Dyrektor Hotelu                     [Hotel KUDOWA****, Kudowa-Zdrój]

     


     

    30 IV 2009 r.

    Drogi księże Tadeuszu!

    Z przesłanych fotografii wynika, że wystawa jest już ukończona. Moje gratulacje! Wygląda bardzo efektownie.

    Z przesłanego zaproszenia - zdjęcia wynika również, że jest rozsmakowana plastycznie. To znaczy chodzi mi nie o wystawę lecz o fotografie. Myślę, że ma Ksiądz, jak się to "godo" po śląsku - "grajfkę" do robienia zdjęć. Moje gratulację!!!

    Bardzo żałuję, że ze względu na odległość nie będę mogła jej zobaczyć. Chyba, że przyjedzie do miejsca bliżej położonego mojego zamieszkania [= Katowice], a jak przeczytałam w wywiadzie do "Ziemi Kłodzkiej", odwiedzi ona szereg miast i opactw w Polsce.

    Bardzo proszę o informacje czy będzie pokazywana bliżej Górnego Śląska, a może w Krakowie?

    I czy wydany został folder z wystawy? Chętnie zakupiłabym go. Myślę, że teraz gdy Ksiądz zebrał tyle materiału to należy koniecznie go opublikować.

    Bedę czekała z niecierpliwością.

    Życzę powodzenia i sukcesu w jutrzejszym dniu w czasie wernisażu.

     

    Irena Kontny.                          [Mgr Irena Kontny z Biura Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Katowice].

     

    Ps.

    Zafascynowały mnie słupki i wykresy, które zauważyłam na planszach.

    Ciekawe co Ksiądz w nich zawarł ?

    Jeszcze raz wszystkiego co najpiękniejsze w jutrzejszym i w dalszych pełnych wiosny dniach.

    IK

     


     

    03 V 2009 r.

    Witam!

    Jestem pod ogromnym wrażeniem przygotowań i wystawy "Boże Młyny"...

    Niestety choroba "uziemiła mnie" uniemożliwiając przyjazd do Kudowy. Mam nadzieję ,że obejrzę dokonania Księdza za kilka tygodni, jak przyjadę na

    wakacje.

    Pozdrawiam i SzBoże!

    Jurek

     


     

    04 V 2009 r.

    Drogi Księże Prałacie!

     Bardzo serdecznie dziękuję za przygotowanie wystawy "Boże Młyny".

    Podziwiam ogrom pracy, którą Ksiądz Profesor włożył, by w tak krótkim czasie przygotować tak bogatą dokumentację krzyży i kapliczek przydrożnych na pograniczu kudowsko-nachodzkim. Niezwykle cennym wydawnictwem jest także katalog wystawy, który prezentuje owoce trudu pracy badawczej Księdza Profesora, a czytelnikowi dostarcza wielu cennych wiadomości. Gratuluję pięknie przygotowanej wystawy i wydanego katalogu. Jeszcze raz dziękuję i gratuluję pięknej wystawy.

    + Adam                   [ J.E. ks. bp Dr Adam Bałabuch, bp. Pomocniczy diec. świdnickiej]

     

    GRATULUJEMY!!!! BRAWA DLA TWÓRCY!

    życzymy, aby wystawa BOŻE MŁYNY stała się okazją do refleksji dla jej odbiorców oraz inspiracją dla chwały Bożej w nowych Pokoleniach,

    a ponadto ........... mobilizacją dla Księdza Prof. do następnych Dzieł !

    PRZYJEDZIEMY !!!!

    Pozdrawiamy :-) Piętaszki z Jeleniej Góry                                             [Mgr Maria i Mgr Andrzej Piętka, absolwenci KUL]

     


     

    07 V 2009:

    Księże Profesorze, gratulacje za wystawę i organizację.

    Widziałam, że spotkanie było ogromne. /…/

    Pozdrawiam

    Gabriela Zawiła                      [Mgr Gabriela Zawiła, Dyrektor Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze; absolwentka KUL]

     


     

    18 V 2009

    Vážený pane profesore,

    chtěla jsem Vám napsat a pogratulovat. Výstava je opravdu velmi dobře připravená, důkladná a velice cenná.

    Přečetla jsem si, že by měla putovat po dalších místech. Nemáte tušení, v kterých českých městech bude instalovaná? Ráda bych ji doporučila svým přátelům a známým. Vřele Vám k přípravě výstavy blahopřeji a děkuji! Srdečně zdraví

    Eva Koudelková                      [Dr. Eva Koudelková Nakladatelství Bor, Údolní 541/17 461 01 Liberec]

     


     

    Polski przekład:

    "Szanowny Księże Profesorze,

    Pragnę napisać te kilka słów i pogratulować Księdzu. Wystawa jest naprawdę bardzo dobrze przygotowana, dokładna i bardzo cenna. Czytałam, że będzie eksponowana w wielu miastach. Czy przewiduje Ksiądz gdzie i kiedy będzie w Czechach? Chętnie poleciłabym ją znajomym i przyjaciołom. Życzę dużo szczęścia i dziękuję "

    Serdecznie pozdrawia Dr. Eva Koudelková                            [Wydawnictwo BOR, Liberec]

     


     

    19 IV 2009

    Grüß Gott, Herr Professor Fitych!

    Besten Dank für Ihre Informationen zur Foto-Ausstellung. Sie haben da sehr schöne Fotos. /…/.

    Beste Grüße

    Norbert Bartonitschek           [emerytowany fizyk i wkładowca, RFM

     

    Szanowny Księże Profesorze!

    Wyrażam ogromne uznanie i radość, że działa w Kudowie człowiek, który w profesjonalny sposób zgłębia dzieje Kościoła na naszych terenach. Są to tematy bardzo interesujące, ale również niezwykle istotne, gdyż opracowanie ich pozwoli budować postawę dzisiejszych mieszkańców Kudowy jako spadkobierców wielowiekowych tradycji, których w moim mniemaniu znają w niewielkim stopniu.

    Działalność naukowa Księdza Profesora cieszy mnie ogromnie, chociaż już nie jestem mieszkańcem Kudowy.

    Na postawione przez Księdza Profesora pytania nie potrafię odpowiedzieć. Interesowałem się niegdyś historią Kudowy pod kątem powstania i rozwoju uzdrowiska. W tej dziedzinie moja wiedza jest trochę szersza. Jeśli chodzi o dzieje Kościoła, nie znajdziemy większego autorytetu od Księdza Profesora. Jestem ogromnie ciekaw wyników badań.

    Mam pewną informację nie związaną z Kudową. W zbiorach Muzeum Papiernictwa znajduje się wizerunek Matki Boskiej namalowany na pniu drzewa. Wg przekazów, malowidło wisiało na drzewie rosnącym obok papierni i miało chronić obiekt przed wyładowaniami atmosferycznymi. Drzewo zostało dawno ścięte, a Matka Boska gości w jednej z sal wystawowych i nadal chroni Muzeum Papiernictwa. Jeśli Ksiądz Profesor byłby obrazem zainteresowany, prześlę fotografię.

     

    Z wyrazami najgłębszego szacunku

    Maciej Szymczyk                    [Dr hab. Maciej Szymczyk, Dyrektor Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju]

     


     

    19 V 2009

    Drogi Księże Profesorze,

    Szczerze Księdzu gratuluję!

    Takiej Wystawy nie miał dotąd cały Dolny Śląsk.

    Wielu sił i Bożego błogosławieństwa życzę.

     Ks. Jan Myjak,  [em. Prob. - senior, Kudowa-Zdrój]

     


     

    V 2009

    Drogi Księże Profesorze,

    Szczerze Księdzu gratuluję i przesyłam wyrazy uznania!.

    Na tej wspaniałej wystawie „Bożych Młynów” – ja jako wieloletni mieszkaniec i częściowo budowniczy tego miasta,

     odkrywam fakty i cenną rzeczywistość, o której skądinąd nigdzie bym się nie dowiedział.

    Wystawa jest ważnym świadectwem miejscowej historii.

    Dostrzegam tu ogrom Księdza pasji i kawał solidnej historyczno-kulturowej pracy.

    Z najlepszymi życzeniami

    inż. Jarosław Dorociak z Rodziną, Kudowa-Zdrój.

     


     

    V Praze dne 26. května 2009

    Vážený pane profesore,

    Nedávno jsem se s mojí rodinou zúčastnil vernisáže výstavy " Boží mlýny " v Kudowie - Zdroju, zahrnující drobné sakrální památky t.zv "Českého koutku " a blízkého náchodského pomezí,  kterou inicioval a kompletně zajistil kněz Prof. Tadeusz Fitych.

    Výstava seznamuje diváka s duchovními kořeny a tradicemi tohoto kraje a přispívá k prohloubení českopolských kulturach a obecně lidských vztahů na základě společných křesťanských tradic.

    Výstava je průkopnickým činem, který přesahuje rámec regionu a mohla by být impulzem k dalším podobným akcím s daleko širším záběrem. Je mně i mojí rodině blízká i tím , že rodina manželky má kořeny v tomto kraji, kde žije její početné příbuzenstvo.

    Jako dlouholetý pracovník Poslanecké sněmovny  Parlamentu České republiky ve funkci odborného poradce místopředsedy Jana Kasala jsem doporučil některým poslancům z tohoto regionu, aby iniciovali její instalaci v české verzi v některých příhraničních městech.

     

     Ing. Rudolf K u b á t, Praha

     


     

    26 V 2009

    Vážený pane profesore,

     ráda jsem Vám pomohla, a pokud můj text [= list polecający] přispěje k úspěšnému vyřešení žádosti o dotaci, bude to pro dobrou věc. Upřímně přeji, aby vše dobře dopadlo. I já se těším zase někdy na shledání.

    Srdečně zdraví Eva Koudelková

    Dr. Eva Koudelková

    Nakladatelství Bor, Liberec

     

    Vážený pane Fitychu,

    Děkuji za zaslané materiály.

    Rovněž se velice přimlouvám za putovní výstavu. Vynikající by byla kniha (katalog)!!!!!

    Serdečně zdraví

    Eva Semotanová     [prof. PhDr. Eva Semotanová, DrSc. statutární zstupkyně editelky Historický ústav AV R Prosecká 76 190 00 Praha 9]

     

    Polski przeklad:

    Szanowny Panie Fitych,

    dziękuję za przesłane materiały.

    Jednocześnie opowiadam się i bardzo popieram pielgrzymowanie wystawy. Wspaniałą rzeczą byłoby wydanie

    książki (katalogu). !!!!!

    Serdecznie pozdrawia

    prof. PhDr. Eva Semotanová, DrSc.  [Instytut Historii Czeskiej Akademii nauk w Pradze]

     


     

    V 2009 r.

    Drogi Tadeuszu,

    Gratuluję pięknej wystawy, o której tyle pochlebnych recenzji. Szkoda, że to tak daleko.

     Postaraj się materiały wydać, może lokalne samorządy wesprą finansowo publikację.

    Serdecznie pozdrawiam

    1. Helmut Sobeczko [ks. prof.zw. Helmut Sobeczko, pierwszy dziekan Wydziału Teologicznego Uniw. Opolskiego]

     


     

    V 2009 r.

    Drogi Tadziu!

    Dziękuję za przesyłkę [n.t. wystawy BM]. Gratuluję!

    Serdeczne pozdrowienia

    Bernard                                  [Ks. prof. UAM dr hab. Bernard Kołodziej TChr, Poznań]

     


     

    V 2009 r.

     

    Drogi Tadeuszu.

    Serdecznie Ci gratuluję wspaniałej działalności w swoim Regionie. Jak widać z przesłanej dokumentacji ludziom potrzeba takiej animacji, a Ty robisz to wspaniale, z całym bogatym zapleczem warsztatu, który posiadasz.

    Nie mogę domyślić się z tej poczty, czy łączy się z tym przedsięwzięciem jakieś wydawnictwo, piszesz o braku pieniędzy.

    Ja jednak też zrobiłem wiele wystaw, które z braku środków nie mają katalogu. To jest zawsze szkoda, bo jak wystawa jest dobra to niewiele potem zostaje "dla potomności". Prowadzę jednak archiwum działalności naszego Muzeum i staram się zawsze coś włożyć do teczki.

     

    Serdecznie Cię pozdrawiam, /…/. Pomyślności.

    Heniek                                    [Ks. dr Henryk Pyka, dyrektor Muzeum Archidiecezji Katowickiej, Katowice]

  • 5. Rekomendacje

    Po bez mała ośmiu latach ekspozycji obu wersji wystawy BM jako jej Autor poszukiwałem nowego mecenatu , konsultacji ze strony ekspertów i miejsca na stałą ekspozycję. W konsekwencji na łamach „Ziemi Kłodzkiej” opublikowałem artykuł zatytułowany: „Wystawa „Boże Młyny” potrzebuje nowego mecenasa i właściciela” (zob. pełny tekst). Zgromadziłem też kilkanaście pisemnych ekspertyz, porad i rekomendacji (te ostatnie miały rożnych adresatów). Oto niektóre z nich:


    Pliki do pobrania:
  • 6. Wyróżnienia

    Ks. prof. Tadeusz Fitych jest autorem polskiej i niemieckiej wersji wystawy BM i GM, wyróżnionej przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej, tzn. zaliczonej do 20-tu najbardziej reprezentatywnych projektów spośród 10 tys. zrealizowanych w okresie 20-lecia 1991-2011. Decyzja Fundacji była publikowana w formie specjalnego katalogu (zob. reprodukcja karty tytułowej), a po dwu latach ekspozycji wystawy BM i po kilkunastu miesiącach od inauguracji wersji niemieckiej.

     

    Precyzyjniej komunikuje tę rzeczywistość niniejszy artykuł: - „Boże Młyny wśród 20 wyróżnionych projektów z okazji 20-lecia Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej, “ZK” (2012) nr (211), s. 24-27.

     

    Praca naukowowo-wystawiennicza i popularyzacja kultury ziemi kłodzkiej oraz jej wybitnych przedstawicieli doczekała się wyróżnienia Autora BM I GM - ks. prof. Tadeusz Fitycha także i Polsce m.in. Odznaką Za Zasługi dla Kultury Dolnego Śląska (2017), jak też odznaczenia przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (25 I 2019 r.).



    Rozległe i wysoko oceniane w kraju i za granicą prace badawcze, popularyzacyjne i wystawowe nt. dziejów i kultury ziemi kłodzkiej autorstwa ks. prof. dr hab. Tadeusza Fitycha spotkały się z uznaniem w postaci odznaczenia medalem im. ks. Józefa Köglera (*1765 Lewin Kł. + 1817 Ołdrzychowice Kłodzkie) ojca nowoczesnej kłodzkiej historiografii, wybitnego historyka Hrabstwa Kłodzkiego. Medal z nr 48 (na 100 sygnowanych egzemplarzy), został opracowany i wytłoczony staraniem Dariusza Giemzy Kustosza kudowskiego „Muzeum Skarbiec Ziemi Kłodzkiej”, z racji 200-nej rocznicy śmierci historiografa.


  • 7. Statystyka

    Szkic zagadnienia w połowie 2014 r.:


    Na 37 stacjach (ekspozycjach) wystawy - w ciągu ok. 57 miesięcy - w Polsce, Austrii i Niemczech obejrzało ją ponad 71. 724 osób. !!!


    Wystawa „Boże Młyny” – synteza i przesłanie małej architektury sakralnej Ziemi Kłodzkiej
      Boże Młyny
    wersja polska
    Gottes Mühlen
    wersja niemiecka
    Ogółem
    Kompozycja 30 plansz h 1x2 m
    Album BM (2 rec. nauk.!)
    Witryna internetowa
    30 plansz h 1x2 m
    Album GM (2 rec. nauk.!)
    Witryna internetowa
     
    Ekspozycji 30 6 27
    Odwiedzin ok. 69 224 ok. 1000  ok. 71 724 
    Wykłady + prezent. multimedialne 22 2 24
    Warsztaty dla dzieci i młodzieży 9 - 9
    Warsztaty dla dorosłych 23 - 23
    Projekty badawcze 2 - 2


    Publikacje ks. Prof. T. Fitycha z okresu na temat tożsamości Ziemi Kłodzkiej razem wzięte stanowią 106 tytułów (powstały w latach 2007-2014):
    Aktywność naukowo-badawcza i kulturowa ks. T. F. na rzecz kulturowej tożsamości ZIEMI KŁODZKIEJ
    Kategoria / stan z: do 30 XI 2010 do 30 X 2011 do 15 VI 2012 do 22 IX 2012 do 30 III 2014
    książki 2 2 2 2 2
    artykuły 7 9 9 9 9
    artykuły popul. 25 29 34 36 36
    wybitne postacie 6 7 7 8 26
    Biogramy naukowe 1 2 2 2 2
    Referaty na sympozjach 3 3 3 4 5
    Rec./omówienia 3 10 10 10 10
    Artykuły w redakcjach - - - - 4
    Witryna internetowa 2 2 2 2 2
    Prezentacje multimedialne - - - - 10
    Razem: 64 69 74 106


    28 prac i publikacji n.t. bł. ks. Gerarda Hirschfeldera (1907 – 1942)
      TYTUŁ Art. Rec. Księga Pamiąt. Art. Popul. Rec. Prezentacja multimedialna W druku Portal Boże Młyny Link do:
    1 Lebenslauf des selig gesprochenen Kaplans Gerhard Hischfelder – Kalendarium życia bł. Ks. Gerharda Hirschfeldera     PL- DE- CZ/[i]          
    2 Drugi męczennik ziemi kłodzkiej - kalendarium ponad 35 lat życia ks. Gerharda Hirschfeldera (1907-1942)     /[ii]         ^[iii]
    3 Ks. Gerarda Hirschfeldera (*1907 +1942) identyfikacje ze św. Gerardem Majellą (*1726 +1755)     /[iv]          
    4 Kluczowe środowisko życia ks. Gerharda Hirschfeldera. Quickborn /[v]              
    5 Ksiądz Gerhard Hirschfelder- Męczennik Ziemi Kłodzkiej za prawdę, wiarę i godność młodzieży   /[vi]            
    6 „Zwierciadło i niebo duszy” bł. Ks. Gerharda Hirschfeldera     /[vii]          
    7 Zwierciadło i niebo duszy ks. Gerharda Hirschfeldera (1907-1942) drugiego męczennika ziemi kłodzkiej     /[viii]         ^[ix]
    8 „Der Spiegel und Seelenhimmel“ selig gesprochenen Priesters Gerhard Hischfelder     DE[x]          
    9 Duchowy przewodnik i orędownik Ziemi Kłodzkiej     /[xi]          
    10 Geistiger Führer und Befürworter des Glatze Landes     DE[xii]          
    11 Boże Młyny. KL Dachau – proces dojrzewania ks. Gerharda Hirschfeldera do świętości     /[xiii]          
    12 Gottes Mühlen. KZ Dachau – Reifeprozes des Priesters Gerhard Hirschfelder zur Heiligkeit     DE[xiv]          
    13 Duchowy przewodnik i orędownik Ziemi Kłodzkiej. Symbol wolności i odwagi     /[xv]          
    14 [bł. ks. G. H.] Zamiast Podsumowania Obrad Sympozjalnych     /[xvi]          
    15 Hirschfelder Gerhard Franziskus Johanes (ur. 17 lutego 1907, Kłodzko zm. 01 sierpnia 1942, KL Dachau, Bawaria) [=najnowsza wersja leksykograficznego biogramu]       /[xvii]       ^[xviii]
    16 Hugo Goeke, Gerhard Hirschfelder. Priester und Märtyrer. Ein Lebensbild mit Glaubensimpulsen für heutige Christen, Dialog-Verlag, Münster, 2010, ss. 200                
    17 Pochylając się nad monografią ks. Gerharda Hirschfeldera autorstwa ks. prof. Hugo Goeke,       /[xix]        
    18 In Vereinigung vor der Monografie über den Priester Gerhard Hirschfelder vorgelegt von. Prof. Dr. Hugo Goeke,       DE[xx]        
    19 In Verneigung vor der Monografie über den Priester Gerhard Hirschfelder, vorgelegt von Prof.. Dr. Hugo Goeke       DE[xxi]        
    20 Maryja a wysoka miara życia błogosławionego księdza Gerharda Hirschfeldera (*17 II 1907 Kłodzko + 01 VIII 1942 KL Dachau)     /[xxii]          
    21 Maryja a wysoka miara życia błogosławionego księdza Gerharda Hirschfeldera     /[xxiii]       +  
    22 Maryjny charakter kapłaństwa błogosławionego księdza Gerharda Hirschfeldera (*17 II 1907 Kłodzko + 01 VIII 1942 KL Dachau) /[xxiv]              
    23 Der Marianischer Charakter des Priesteramtes des Seligen Gerhard Hirschfelder (*17.02.1907 Glatz + 01.08.1942 KZ Dachau DE[xxv]              
    24 Ksiądz Gerhard Hirschfelder (*1907-1942) - niezłomny duszpasterz młodzieży i błogosławiony ziemi kłodzkiej /[xxvi]              
    25 Wysoka miara życia - odwaga świętości charyzmatycznego duszpasterza Ziemi KłodzkieJ (bł. Ks. Gerard Hirschfelder *17 II 1907 Kłodzko + 01 VIII 1942 KL Dachau) /[xxvii]              
    26 Wybitni przedstawiciele duchowieństwa ziemi kłodzkiej. Błogosławiony ks. Gerhard Hirschfelder (ur. 7 II 1907 Kłodzko zm. 01 VIII 1942 KL Dachau)     /[xxviii]          
    27 Ks. Gerhard Hirschfelder (*17 lutego 1907 r., Kłodzko - + 1 sierpnia 1942r., KL Dachau) wybitny przedstawiciel duchowieństwa Ziemi Kłodzkiej   /[xxix]         +  
                       
      PREZENTACJE MULTIMEDIALNE                
      Ks. Gerhard Hirschfelder: „ Kto wyrywa Boga z duszy młodzieży jest zbrodniarzem“ (Bystrzyca Kł. VII 1941 r.             +  
                       
      W DRUKU:                
      Kluczowe decyzje Marii Hirschfelder (*1907 +1942) - samotnej matki wybitnego kapłana ziemi kłodzkiej     /[xxx]     +    
      Być człowiekiem to stać przy prawdzie - bł. Ks. Gerhard Hirschfelder (1907-1942)           +    
      Giganci ducha ziemi kłodzkiej - błogosławiony ks. Gerhard Hirschfelder (ur. 7 II 1907 Kłodzko zm. 01 VIII 1942 KL Dachau)           +    
      Geneza i znaczenie pierwszego imienia chrzcielnego bł. ks. Gerarda Hirschfeldera           +    
    [i] - “Ziemia Kłodzka”
    [ii] - „Świdnickie Wiadomości Kościelne”, VII (2010) nr 2 (26), s. 262-269; tenże, "Posłaniec" październik 2010 nr 3 (68), s. 6-10.
    [iii] - W: Parafia Bożego Ciała w Międzylesiu [on-line]. [Dostęp 15 grudnia 2010]. Dostępny w World Wide Web: http://www.parafiamiedzylesie.com.pl/; http://www.klodzko.jezuici.pl/ksgrehard.html; https://sites.google.com/site/trojmiastoszensztat/Home/swieci [iv] - “Ziemia Kłodzka” (2014) marzec
    [v] - „Wrocławski Przegląd Teologiczny 19(2011) nr 1, s. 169-188; https://sites.google.com/site/trojmiastoszensztat/Home/swieci.
    [vi] - w: Servus Sanctae Hedvigis Fideli księga dedykowana. ks. A. Kiełbasie SDS, pod red ks. J. Swastka, ks. M. Pieli SDS, PWT Wrocław 2011, s. 133-146.
    [vii] - “Ziemia Kłodzka” (2010) wrzesień, wydanie specjalne, s. 24-26.
    [viii] - Świdnickie Wiadomości Kościelne, Rok VII (2010) nr 2 (26), s. 255-262; http://www.klodzko.jezuici.pl/ksgrehard.html; https://sites.google.com/site/trojmiastoszensztat/Home/swieci
    [ix] - http://www.klodzko.jezuici.pl/ksgrehard.html; https://sites.google.com/site/trojmiastoszensztat/Home/swieci.
    [x] - “Ziemia Kłodzka” (2010) wrzesień, wydanie specjalne, s. 21-23.
    [xi] - “Ziemia Kłodzka” (2010) wrzesień, wydanie specjalne, s. 29-30.
    [xii] - “Ziemia Kłodzka” (2010) wrzesień, wydanie specjalne, s. 27-28.
    [xiii] - “Ziemia Kłodzka” (2010) nr 192, s. 24-29.
    [xiv] - “Ziemia Kłodzka” (2010) nr 194, s. 18-22.
    [xv] - Ziemia Kłodzka” (2010) nr 194, s. 17-18.
    [xvi] - “Ziemia Kłodzka” (2010) nr XI- (198), s. 10-11.
    [xvii] - “Wrocławski Przegląd Teologiczny“ 19(2011) nr 1, s. 235-238.
    [xviii] - w: http://jbc.jelenia-gora.pl/dlibra/docmetadata?id=3686.
    [xix] - “Ziemia Kłodzka” (2011) nr II-III (200-201), s. 12-13.
    [xx] - “Ziemia Kłodzka” (2011) nr II-III (200-201), s. 12-13.
    [xxi] - „Heimat und Glaube“ (2011) nr 9-10, s. 12.
    [xxii] - „Saeculum Christianum” 19(2012) nr 2 ,s. 77-110.
    [xxiii] - “Ziemia Kłodzka” (2012) październik nr 220, s. 18-21.
    [xxiv] - "Perspectiva" (2011) nr 2, s. 49-77; oraz jako aneks w: L. Koćwin (red.), Niemieckie dziedzictwo kulturowe. Bariera czy pomost w stosunkach Polaków i Niemców?, Nowa Ruda 2012, s. 298-310.
    [xxv] - w: L. Koćwin (red.), Niemieckie dziedzictwo kulturowe. Bariera czy pomost w stosunkach Polaków i Niemców?, Nowa Ruda 2012, s. 311-324.
    [xxvi] - "Liturgia Sacra" 18 (2012) nr 2, s. 459-476.
    [xxvii] - "Perspectiva" (2013) nr 1, s. 31-43.
    [xxviii] - W: “Świdnickie Studia Teologiczne” X(2013), s. 613-628.
    [xxix] - w: Hereditatis Custos - Księga dla uczczenia Ks. prof. J. Patera, pod red. ks. A. Tomko, PWT Wrocław [2014], s. 113-132.
    [xxx] - Ziemia Kłodzka” (2014)…..

    Próba lapidarnego bilansu samej wystawy BM i GM

    Nowatorska i ambitna metoda inwentaryzacji oraz integralnego opracowywania małej architektury sakralnej autorstwa ks. prof. Tadeusza Fitych podlega ochronie prawnej. Na przełomie roku 2009/2010 szereg placówek kulturalnych i samorządowych wyraziło wolę współpracy i kompleksowego opracowania w/w architektury według standardów "Bożych Młynów". Dotyczy to m. in. powiatów: jaworskiego, nowosolskiego i miasta Nowe Miasto nad Metują (w Czechach, w kraju hradeckim).

    Na pierwszych 37 stacjach (ekspozycjach) wystawy BM i GM, i to w wyjątkowo krótkim czasie - w ciągu ok. 57 miesięcy - w Polsce, w Austrii i Niemczech obejrzało ją ponad 71. 724 osób. !!! Do chwili obecnej wystawa BM miała 42 stacje w: Polsce, Austrii i w Niemczech i ponad 120 tys. odwiedzin (w tym ok. 2,5 tys. Niemców, Austriaków i Czechów). Do najważniejszych miejsc ekspozycji BM i GM należy zaliczyć m.in. Pijalnię wód mineralnych w Kudowie Zdroju, w Międzynarodowym Ośrodku „Krzyżowa” (k/ Świdnicy) dla Porozumienia Europejskiego, czy chociażby w barokowym Pałacu Łomnica; a spośród placówek kultury: w bibliotekach, domach kultury i w instytucjach muzealnych: w jedynym w Polsce Muzeum Architektury we Wrocławiu oraz w takich miejskich muzeach, jak m.in. w: Świdnicy, Kamiennej Górze, Jeleniej Górze, Nowej Soli, Lubiniu; w Skansenie Kultury Ludowej w Zielonej Górze – Ochli, a z obiektów kościelnych m.in. w katedrze świdnickiej, Krzeszowie, Strzegomiu, Wałbrzychu, Ząbkowicach Śl., za granicą w najstarszym - zachowanym w Europie - kapitularzu cysterskiego opactwa Zwettl (eryg. W 1138 r., w Dolnej Austrii).

    Po niespełna dwóch latach, dokładnie 2011 r., wystawa BM została wyróżniona przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej (tzn. zaliczono ją do 20-tu najbardziej reprezentatywnych projektów spośród 10 tys. zrealizowanych w okresie ostatniego 20-lecia i zaprezentowano w okolicznościowym dwujęzycznym katalogu; więcej na witrynie BM).

    Stan faktyczny:
    Od 20 czerwca 2014 r. do chwili obecnej autorska wystawa ks. prof. Tadeusza Fitycha „Boże Młyny” (w wersji na drewnianych stojących ramach) – jak wyraz darowizny - jest prezentowana w salach ekspozycyjnych Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego. Jest ono położone w dzielnicy Kudowy Zdroju – Pstrążnej (w odległości ok. 7,5 km od centrum miasta i Zdroju) i co roku ma kilkanaście tysięcy odwiedzin.

     

BOŻE MŁYNY

© 2009 - 2021 www.boze-mlyny.eu

  • Design:
  • WebArt4U